Mierząc się z tym problemem, sądy wskazywały początkowo na niedopuszczalność uznania dowodu z potajemnego nagrania, gdyż został on pozyskany w sposób podstępny, mógł zatem zostać zmanipulowany, co w swojej istocie narusza konstytucyjnie zagwarantowane prawo do swobody i ochrony komunikowania się.

Przeważa jednak stanowisko, wyrażone m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2003 roku (IV CKN 94/01), że nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji dowodu z nagrań rozmów, nawet jeśli dokonywano ich bez wiedzy jednego z rozmówców. Może bowiem się zdarzyć, że potrzeba ochrony uzasadnionego interesu strony, która nagrywa, jest silniejsza niż prawo do ochrony nagrywanego. Zwraca się także uwagę, że w takiej sytuacji dochodzi do konfliktu pomiędzy wartościami konstytucyjnie chronionymi, to jest prawem do sprawiedliwego, czyli także zgodnego z prawdą, rozpatrzenia sprawy przez sąd a prawem do wolności i ochrony komunikowania się. Dlatego decyzja o dopuszczeniu dowodu uzyskanego „sprzecznie z prawem” powinna uwzględniać szczególne okoliczności konkretnej sprawy, które w jednym przypadku mogą usprawiedliwiać danie pierwszeństwa dążeniu do rozpatrzenia sprawy zgodnie z prawdą materialną, a w innym danie pierwszeństwa prawu do ochrony tajemnicy komunikowania się.

W tym miejscu należy wskazać na wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Uznał on, iż osobie, która – sama będąc uczestnikiem rozmowy – nagrywa wypowiedzi uczestniczących w tym zdarzeniu osób, nie można postawić zarzutu, że jej działanie jest sprzeczne z prawem, a co najwyżej dobrymi obyczajami.

Protestujmy przeciwko dopuszczeniu dowodu z nagrania

Mając na uwadze dominującą linię w orzecznictwie sądowym, musimy być przygotowani, iż w większości sytuacji sądy będą dopuszczały dowody z nagrań zarejestrowanych potajemnie przez pacjentów. Ważne jest, abyśmy w takich sytuacjach nie pozostawali bierni i złożyli zastrzeżenia dotyczące dopuszczenia takiego dowodu – co później będzie mieć znaczenie w kontekście ewentualnego zaskarżenia zapadłego w sprawie orzeczenia.

Jako uzasadnienie takich zastrzeżeń wskazać można, iż dopuszczenie dowodu z potajemnego nagrania:

  • jest sprzeczne z art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności – prawo do rzetelnego procesu, co gwarantuje także art. 45 Konstytucji RP. Nie można mówić o rzetelnym procesie w sytuacji, gdy (szczególnie główne) dowody zostały zebrane w sposób podstępny;
  • jest sprzeczne z art. 49 Konstytucji RP (swoboda komunikowania się);
  • narusza dobra osobiste osób nagrywanych – art. 23 Kodeksu cywilnego;
  • narusza zasady współżycia społecznego – art. 5 k.c.;
  • nagrana rozmowa mogła zostać zmanipulowana.


Możemy także zwrócić się do sądu o dopuszczenie dowodu w postaci ekspertyzy technicznej, która będzie miała na celu zbadanie integralności nagrania – czy nie zostało pocięte, a kolejne wypowiadane kwestie nie zostały wklejone w odpowiednie miejsca.

Nagrywanie jako brak zaufania do lekarza

Należy także pamiętać, że w sytuacji, gdy pacjent nagrywa przebieg wizyty (mniej lub bardziej ostentacyjnie), mamy prawo odmówić bądź odstąpić od jego leczenia. Nagrywanie takie stanowi jaskrawy przejaw braku zaufania, które jest przecież konieczne, aby można było mówić o powodzeniu leczenia.

Odmawiając lub odstępując od leczenia, pamiętajmy o obowiązkach nałożonych przez ustawę o zawodach lekarza i lekarza dentysty (art. 38 i nast.): dostatecznie wczesne uprzedzenie pacjenta, wskazanie realnej możliwości uzyskania świadczenia w innym miejscu, odnotowanie tego faktu w dokumentacji medycznej, a jeśli jesteśmy zatrudnieni na umowę o pracę lub wykonujemy zawód w ramach służby – konieczna jest także uprzednia zgoda przełożonego (zadbajmy o to, aby była wyrażona na piśmie).

Pamiętajmy także, iż nie możemy odmówić lub odstąpić od leczenia w przypadkach niecierpiących zwłoki i wówczas, gdy nasze odstąpienie lub odmowa leczenia może wywołać niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia dla pacjenta.

Podsumowanie

1. Bądźmy świadomi, że pacjent, nagrywając z ukrycia rozmowę z lekarzem, nie popełnia czynu zabronionego.

2. Jeśli jednak nagranie to upubliczni (wstawiając np. na YouTube), wówczas możemy wystąpić z pozwem z tytułu naruszenia dóbr osobistych (ochrona wizerunku).

3. Nagranie rozmowy może zostać dopuszczone jako dowód w sądzie, ale wówczas pamiętajmy, aby zaprotestować przeciwko dopuszczeniu takiego dowodu, prezentując wskazaną już wcześniej argumentację.

Do góry