Absolwenci

Specjalizacje – jak rozwiązać najważniejsze problemy

Dr n. med. Bartosz Urbański

Przewodniczący KML WIL

Small bartosz urbanski   arc opt

Dr n. med. Bartosz Urbański

Wiele mówi się na temat zmian w systemie kształcenia lekarzy i lekarzy dentystów. Wspólnie z Komisją ds. Kształcenia NIL zidentyfikowaliśmy kilkanaście problemów oraz przedstawiliśmy propozycje ich rozwiązania, przesłane na ręce ministra Konstantego Radziwiłła. Jako przedstawiciel środowiska młodych lekarzy mam nadzieję, że uda się choćby część z nich wprowadzić w życie.

Oto problemy związane ze specjalizacjami lekarskimi i lekarsko-dentystycznymi.

Nadal brakuje miejsc specjalizacyjnych i szkoleniowych, zwłaszcza w specjalizacjach lekarsko-dentystycznych, co zmusza lekarzy dentystów do korzystania z oferty niezwykle drogich, certyfikowanych kursów, czego efektem pośrednim są wysokie ceny procedur lekarsko-dentystycznych.

Brak specjalistów chętnych do pracy w ośrodkach akredytowanych do szkolenia rezydentów. Na rozwiązanie tego punktu może wpłynąć: zwiększenie liczby rezydentur, zwłaszcza w specjalnościach lekarsko-dentystycznych, uproszczenie przepisów wykonawczych dotyczących uzyskiwania akredytacji przez małe ośrodki, często jednoosobowe prywatne specjalistyczne praktyki lekarsko-dentystyczne, zwiększenie rozliczenia punktów z NFZ dla jednostek akredytowanych o mnożnik 1,1 punktu dla procedur wykonywanych przez specjalizanta.

Niekorzystnym zjawiskiem jest blokowanie miejsc szkoleniowych przez lekarzy przebywających na długich stażach lub urlopach. Próbą wyjścia z sytuacji mogłoby być zwiększenie liczby miejsc szkoleniowych.

Ostro muszę skrytykować niejednoznaczne i niejednolite przepisy prawne dotyczące konstrukcji umowy o pracę i umów dodatkowych (zawieranych w celu pełnienia dyżurów medycznych) pozwalające na dużą swobodę interpretacji jednostkom zatrudniającym rezydenta – np. zmuszanie pod groźbą nieprzyjęcia do pracy lub utraty pracy do podpisywania tzw. opt-outów, zabranianie wyjazdów na staże szkoleniowe i kursy poza jednostkę macierzystą, pozbawianie rezydenta dodatków socjalnych przysługujących innym pracownikom zatrudnionym w identycznym wymiarze godzin na podstawie umowy o pracę. Sytuację tę uzdrowi stworzenie jednolitego i jednoznacznego wzoru umowy określającej rodzaj zatrudnienia i zakres obowiązków, także stworzenie karty wzajemnych praw i obowiązków.

Przenoszenie rezydentur oraz zmiana kierunku specjalizacji w trakcie jej realizacji jest szkodliwa z punktu widzenia wydawania publicznych pieniędzy. Dodatkowo nieprzewidywalny, nieregularny i nieadekwatny do potrzeb przydział miejsc specjalizacyjnych powoduje, że szkolenie staje się nieefektywne i kosztochłonne. Te niekorzystne trendy może odwrócić stworzenie systemu na kształt ECTS rezydenckich dla lekarzy. Po studiach i stażu podyplomowym każdy otrzymałby sześć lat kontraktu, w przypadku zmiany kierunku szkolenia część odbywałaby się na zasadach wolontariatu. Wprowadzenie planowania liczby miejsc specjalizacyjnych systematycznie i w perspektywie kilkuletniej zmieniłoby liczbę miejsc akredytowanych. Długoterminowa analiza przez specjalistów wojewódzkich i krajowych oraz przy udziale okręgowych izb lekarskich zapotrzebowania na liczbę miejsc specjalizacyjnych, z uwzględnieniem docelowego miejsca pracy, poprawiłaby ich dystrybucję pomiędzy województwami.

Sporo problemów nastręcza niejednolitość prawa dotycząca lekarzy rezydentów. Zmiana prawnych uwarunkowań odbywania specjalizacji oraz wprowadzenie mechanizmów motywujących do przestrzegania prawa pracy przez jednostki szkolące, szczególnie regulacji i definicji dyżurów, godzin pracy, nadgodzin, np. zostawanie po dyżurze, zdawanie raportu, ułatwiłaby uporządkowanie prawnego chaosu interpretacyjnego.

Odbywanie specjalizacji w ramach umowy cywilnoprawnej, tzw. wolontariatu, bez wynagrodzenia czy chociażby zwrotu kosztów pracy lub ubezpieczenia jest krzywdzące i w mojej opinii nieetyczne. Dodatkowo pozbawianie rezydenta dodatków socjalnych przysługujących innym pracownikom zatrudnionym w identycznym wymiarze godzin na podstawie umowy o pracę jest nielegalne! Receptą na wyleczenie sytemu szkolenia z tych patologii mogłaby być, w opinii członków Komisji ds. Młodych Lekarzy NIL, likwidacja możliwości odbywania szkolenia specjalizacyjnego w formie wolontariatu, zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc szkoleniowych oraz stworzenie jednolitego i jednoznacznego wzoru umowy zawieranej pomiędzy stronami, określającej rodzaj zatrudnienia i zakres obowiązków.