Dostęp Otwarty

Ważne liczby

Ważne liczby

Opracowała Irena Fober

400 tys. – co najmniej tyle sztuk sprzętu medycznego przekazała oddziałom pediatrycznym Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, w tym ponad: 1150 inkubatorów, 1340 kardiomonitorów, 3290 pomp infuzyjnych, 450 aparatów USG i 9380 łóżek.

Komentarz

Prof. dr hab. med. Alicja Chybicka, kierownik Katedry i Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej UM we Wrocławiu

25 lat temu Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy była zjawiskiem, które sprawiło, że szpitale pediatryczne i oddziały dziecięce, wówczas bardzo nędznie wyposażone, zyskały nowoczesny sprzęt. To właśnie WOŚP zapoczątkował postęp na oddziałach noworodkowych. Zakup inkubatorów i aparatury do reanimacji – z tym w tamtych latach była duża bieda – spowodował spadek śmiertelności noworodków i dał możliwość ratowania dzieci o coraz mniejszej wadze urodzeniowej. W następnych latach przekazywana aparatura stawała się już coraz bardziej wyrafinowana, a orkiestra pochylała się nad każdą naszą prośbą i ściągała sprzęt, którego było nam trzeba.

Klinika, którą mam zaszczyt kierować, otrzymała od WOŚP tomograf komputerowy, cyfrowy aparat rentgenowski, dwa ultrasonografy, aparat do badań immunologicznych, wiele kardiomonitorów, pomp infuzyjnych – zarówno do kroplówek, jak i strzykawkowych – oraz bardzo dużo innego drobnego sprzętu. Wyjazdowy zespół opieki paliatywnej w stu procentach jest wyposażony przez WOŚP – wszystkie koncentratory tlenu, cała aparatura, jaka jest potrzebna, by ulżyć w cierpieniu dzieciom, które odchodzą w swoich domach, została zakupiona przez orkiestrę. To przykład tylko jednej kliniki w jednym mieście, a przecież nie ma w Polsce oddziału pediatrycznego, do którego nie trafiłby sprzęt z Fundacji WOŚP. Wsparcie otrzymały praktycznie wszystkie szpitale, w których leczy się dzieci.

Świetną sprawą są też różne akcje organizowane przez WOŚP, np. „Nie nowotworom u dzieci” albo program „Ratujemy i uczymy ratować”, dzięki któremu dzieci we wszystkich szkołach podstawowych w Polsce uczą się resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Orkiestra jest swego rodzaju fenomenem, który sprawił, że ludzie ponad wszystkimi podziałami na całym świecie wrzucają do puszek pieniądze dla polskich dzieci.

A gdyby ten „jeden dzień dłużej po końcu świata” nastąpił i orkiestra przestała grać? Nie wyobrażam sobie tego, to byłoby straszne.