Prawo

Zdrada z tajemnicą lekarską w tle

Lek. Radosław Drozd

    

Specjalista medycyny sądowej, Zakład Prawa Medycznego Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Zapraszamy do lektury tekstów w Dziale Prawnym. Oto problemy, które analizujemy:

• Tajemnica lekarska – interpretacja nie taka prosta.

• Poszanowanie godności i intymności.

• Badania kliniczne – jak nie wylać dziecka z kąpielą.

• Podatki – wydatki na szczepienia ochronne.

• Pytania prawne o konflikt interesów.

60-letni mężczyzna pracujący na kierowniczym stanowisku w jednej z agencji weryfikujących wydatkowanie środków unijnych w rolnictwie, jednocześnie polityk lokalnego szczebla należący do partii związanej z rolnictwem, w trakcie przeprowadzania kontroli w terenie źle się poczuł. Do zdarzenia doszło w godzinach wieczornych w domu pani sołtys wsi, w której mężczyzna przeprowadzał kontrolę. Na prośbę mężczyzny kobieta poszła zaparzyć mu kawę. Gdy wróciła, miała stwierdzić, że stan mężczyzny się pogorszył, „nie bardzo kontaktuje”, zatem szybko zadzwoniła po pogotowie ratunkowe. Przybył zespół specjalistyczny z lekarzem, który stwierdził brak kontaktu z pacjentem, niewydolność oddechową, tachykardię, głuche tony serca, cechy obrzęku płuc, a w zapisie EKG – cechy świeżego zawału mięśnia serca.

Po zaintubowaniu pacjenta, podłączeniu tlenu do oddychania, podaniu leków został na noszach przeniesiony do karetki i na sygnale przewieziony do najbliższego ośrodka dysponującego pracownią hemodynamiczną. Po 50 minutach karetka dotarła do szpitala wojewódzkiego, w którym pacjenta przekazano z SOR bezpośrednio do tej pracowni. Jednak w trakcie przygotowania do zabiegu koronarografii u pacjenta wystąpiło migotanie komór, a następnie asystolia i mimo 45-minutowej reanimacji nastąpił zgon.

W związku z tym, że do zgonu doszło w szpitalu i jego przyczyna nie budziła wątpliwości, kierownictwo placówki skłaniało się do odstąpienia od szpitalnej sekcji zwłok. W szpitalu zjawili się jednak członkowie rodziny zmarłego: żona i dwóch dorosłych synów, którzy poinformowali personel, że zachorowanie i zgon nastąpiły w trakcie pracy oraz że zmarły „pełnił znaczącą funkcję społeczną”. W związku z tym o zgonie mężczyzny została powiadomiona miejscowa prokuratura, która zleciła przeprowadzenie sądowo-lekarskiej sekcji zwłok.

W jej trakcie nie stwierdzono niczego niespodziewanego: otyłość (masa ciała 118 kg przy wzroście 177 cm), ślady działań lekarskich (koagulacje skóry klatki piersiowej po defibrylacji, rany po wkłuciach), zrosty w obrębie szczytów płuc, nadzastawkowe poszerzenie aorty, zaawansowana miażdżyca tętnic z zakrzepem w ujściu prawej tętnicy wieńcowej, stare blizny pozawałowe w bocznej ścianie oraz ogniska wylewów krwawych w tylnej ścianie lewej komory serca – potwierdzone w badaniu histopatologicznym jako ogniska świeżego zawału mięśnia sercowego. Mężczyzna w chwili zgonu był trzeźwy. Jako przyczynę śmierci przyjęto świeży, rozległy zawał mięśnia sercowego.

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Komentarz

Kwestią, która nadal sprawia problemy interpretacyjne w środowisku lekarskim, jest obowiązek zachowania tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lekarza. Dla przypomnienia – [...]

Nowelizacja prawa, czyli jak skomplikować przepisy

Warto też wspomnieć o niedawnej, istotnej zmianie w przepisach. Mianowicie 5 sierpnia 2016 roku weszła w życie nowelizacja wymienionych aktów prawnych [...]