Reumatologia

RZS uczy wyścigu z czasem

O roli lekarza rodzinnego w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS) z prof. dr. hab. med. Witoldem Tłustochowiczem, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, rozmawia Ewa Szarkowska

MT: U lekarza rodzinnego pacjent zazwyczaj mówi, że boli go staw. To bardzo ogólne stwierdzenie i nie ułatwia postawienia diagnozy.


Prof. Witold Tłustochowicz:
Bóle stawów należy podzielić na dwa rodzaje: w chorobie zwyrodnieniowej i w zapaleniach stawów, najczęściej reumatoidalnym lub łuszczycowym. Dlaczego to rozróżniamy? Otóż w chorobie zwyrodnieniowej stawu niewiele możemy pomóc poza redukcją masy ciała i rehabilitacją. Natomiast w zapaleniach ogromną rolę odgrywa czas wdrożenia terapii. Chory powinien otrzymać leczenie nie później niż w ciągu trzech miesięcy trwania choroby, a więc nie od zgłoszenia się do lekarza, tylko od chwili wystąpienia objawów. Ideałem jest, aby pojawił się w ciągu pierwszych sześciu tygodni od oznak choroby. Z tego też powodu lekarz rodziny odgrywa ogromną rolę w jak najwcześniejszym rozpoznaniu tej jednostki chorobowej.


MT: Czym więc się kierować, żeby różnicować ból stawu w zapaleniu stawów od bólu w chorobie zwyrodnieniowej?


W.T.:
W chorobach zapalnych stawów pacjent skarży się przede wszystkim na bóle w nocy, zwykle najsilniejsze nad ranem, kiedy przestają działać środki przeciwbólowe zażyte przed snem. W ciągu dnia też go boli, ale nie jest to dla niego aż takie kłopotliwe. Kolejny objaw to sztywność poranna stawów. Chory ma trudności ze wstaniem z łóżka, a zwykłe czynności, takie jak ubranie się i mycie, zajmują mu ponad godzinę. To są dwa najważniejsze objawy RZS. Natomiast choroba zwyrodnieniowa nie powoduje bólu w nocy. Chory skarży się, że bolą go stawy, kiedy się rusza. A więc kiedy siedzi lub leży, nic mu nie jest, dopiero kiedy wstaje, robi kilka pierwszych bolesnych kroków, potem ból przechodzi.


MT: Jaką wskazówką w diagnozie RZS może być wiek chorego?


W.T.:
Chorzy na zapalenie stawów są młodsi. Szczyt zachorowań to ok. 35-45 lat. Natomiast choroba zwyrodnieniowa występuje głównie po 65. r.ż.


MT: Jaki jest schemat postępowania lekarza rodzinnego z pacjentem, który skarży się na ból stawów?


W.T.:
Lekarz rodzinny przede wszystkim powinien porozmawiać z chorym i wypytać go o objawy. Następnie trzeba sprawdzić, czy występuje obrzęk stawu. Podkreślam – nie zniekształcenie stawu, tylko obrzęk. Zniekształcenie to najczęściej wyrośla kostne – zniekształcone i poszerzone obrysy palców. Natomiast obrzęk stawu to obrzęk tkanek miękkich, wielokrotnie jest w nim płyn i najważniejsze, że jest bardzo bolesny. Wyrośla kostne nie bolą, a obrzęk stawu tak. Jeśli chory jest młody, ma bóle nocne i obrzęk stawu, jest 80 proc. pewności, że jest to reumatoidalne zapalenie stawów. Żeby mieć stuprocentowe rozpoznanie, należy zlecić badania dodatkowe.