Komunikacja

Onkolog i lekarz rodzinny – rozmowa pełnymi zdaniami

O czujności onkologicznej z Łukaszem Graczykiem, Robertem Bibikiem i Robertem Matysem, radioterapeutami onkologicznymi z Radomskiego Centrum Onkologii, rozmawia Rafał Natorski

MT: Jak lekarz pierwszego kontaktu radzi sobie z odpowiedzialnością onkologiczną?


Łukasz Graczyk:
Zacznijmy od tego, że traktujemy lekarzy rodzinnych jak partnerów, bo od naszej współpracy zależy sukces, czyli proces zdrowienia pacjenta. Lekarze pierwszego kontaktu coraz częściej przysyłają nam pacjentów do dalszej diagnostyki. I to jest właściwe postępowanie, nawet jeśli na sto niepokojących przypadków tylko jeden okaże się nowotworem.


Robert Bibik:
Trzeba oczywiście wymagać czujności onkologicznej od lekarzy rodzinnych, ale jednocześnie pamiętać, że diagnostyka raka jest trudnym zadaniem. Niektóre nowotwory, chociażby w obrębie głowy i szyi, rozwijają się bezobjawowo albo charakteryzują się pospolitymi dolegliwościami, takimi jak chrypka i ból gardła.

W Radomskim Centrum Onkologii organizujemy Akademię Onkologiczną, skierowaną m.in. do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Na wszystkich spotkaniach frekwencja była bardzo wysoka.

W ramach Programu Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi, współfinansowanego z funduszy unijnych, współpracujemy z 73 placówkami POZ i zorganizowaliśmy już szkolenia dla 153 lekarzy i pielęgniarek z tych placówek. Tematem naszych spotkań były nowotwory głowy i szyi, ale także nowotwory płuca, piersi, leczenie chemioradioterapią. Planujemy kolejne edycje, dotyczące m.in. nowotworów prostaty.

Do góry