Moim zdaniem

Zniesienie limitów, czyli radość ograniczona

Opracowała: Irena Fober

Prof. dr hab. med. Jerzy Walecki, kierownik Zakładu Diagnostyki Radiologicznej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, konsultant krajowy w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej

0 – tyle od 1 kwietnia br. wynoszą limity finansowania tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. NFZ będzie gwarantował zwiększenie kontraktów raz na kwartał, odpowiednio do wartości świadczeń wykonanych przez placówkę, czyli sfinansuje wszystkie wykonane badania TK i MR.

Zniesienie limitów to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Jako klinicysta, radiolog bardzo się z tego cieszę, aczkolwiek daleki jestem od euforii.

Do tej pory po wykonaniu zakontraktowanych badań trzeba było negocjować w sprawie dalszych pieniędzy, a nadwykonania nie zawsze były przez NFZ rozliczane. I dlatego szpitale po wyczerpaniu limitów często nie godziły się na nadwykonania. Był to jeden z głównych powodów wydłużania się terminów oczekiwania na badania diagnostyki obrazowej. Zniesienie limitów nie sprawi jednak, że będziemy mogli robić tych badań nieskończenie więcej, przez całą dobę. Z pewnością przyczyni się do skrócenia kolejek, pod warunkiem że nad nowym rozwiązaniem uda się zapanować organizacyjnie, co wymaga uważnej analizy.