Bez reszty

Przychodnia – miejsce pracy wyrobnika

Dr Krzysztof Kuszewski

Ekspert ds. zdrowia publicznego

Medycyna rodzinna miała być podstawą systemu, kiedy wdrażaliśmy ją w 1992 roku. Miała być oparta na prywatnych praktykach lekarskich, których powinno być 16 tysięcy. Wynikało to z przeliczenia średnio 2500 osób na jedną praktykę. Przychodnie miały zniknąć lub stać się miejscem pracy na własny rachunek najpopularniejszych specjalistów. Jednak pozostały i mają charakter firm zatrudniających lekarzy jako wyrobników.

Jest taka anegdota: Przychodzi pacjent do rodzinnego i prosi o skierowanie do okulisty i laryngologa. Doktor pyta: A co panu dolega? Panie doktorze, co innego widzę i co innego słyszę. Zresztą tak jak wszyscy.