Analiza

Lekarz z Ukrainy: jestem za, a nawet przeciw

Katarzyna Nowosielska

Placówki medyczne chcą zatrudniać lekarzy z Ukrainy i Białorusi nawet przed nostryfikacją dyplomu.

Szpital Zakaźny w Warszawie zdecydował się na outsourcing sprzątania. Sytuacja jak w wielu innych placówkach medycznych w Polsce, gdzie personel sprzątający to głównie salowe z Ukrainy. Te, które sprzątają w warszawskim szpitalu, nie znają języka polskiego, więc często nie rozumieją poleceń personelu medycznego. I tak przed kilkoma tygodniami salowa nie zrozumiała pielęgniarki, więc wyrzuciła do śmietnika rzeczy po zmarłym pacjencie.

– Przecież oddaje się je rodzinie! Akurat w tym przypadku pacjent był bezdomny i nikt się o jego rzeczy nie upominał, ale normalnie rodzina zrobiłaby nam awanturę – opowiada lekarka ze Szpitala Zakaźnego i dodaje: – Brak znajomości języka polskiego to duże utrudnienie w kontaktach z pracownikami przybywającymi zza wschodniej granicy. Ale mają oni wiele zalet: są chętni do pracy, sumienni, uśmiechnięci i chce im się bardziej niż Polakom.

Znajomość języka polskiego może być jednak decydująca w kontekście zmian, jakie chce wprowadzić rząd. A ten planuje umożliwienie podejmowania pracy specjalistom spoza Unii Europejskiej, jeszcze zanim nostryfikują dyplom. By to umożliwić, minister zdrowia skierował do konsultacji społecznych projekt noweli ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Po jej zaakceptowaniu procedury nostryfikacyjnej nie będą już przeprowadzać poszczególne uczelnie medyczne, ale Centrum Egzaminów Medycznych. Tam lekarz z zagranicy będzie mógł zdać egzamin sprawdzający znajomość języka polskiego i kwalifikacje lekarskie.

Obecnie proces nostryfikacji trwa kilka lat. Lekarz, który chce pracować w Polsce, musi zdać nie tylko egzamin z języka polskiego, ale także Lekarski Egzamin Państwowy.

Dotychczasowa niejednolitość

– To są dobre zmiany, gdyż procedura nostryfikacyjna była dotychczas niejednolita na polskich uczelniach. Jedne organizowały za łatwe, a inne za trudne egzaminy – mówi prof. Andrzej Matyja, prezes NRL.

Znacznie mniej podobają się inne rozwiązania, które proponuje minister zdrowia. Chodzi o zapisy, zgodnie z którymi lekarz spoza UE mógłby podjąć pracę w konkretnym szpitalu bez nostryfikacji dyplomu, pod warunkiem że uzyska na to zgodę właściwej o...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Duża bariera językowa

NIL, w kontekście zatrudnienia Ukraińców w szpitalach, powołuje się na przykład Ubera. Firma nawiązuje współpracę z taksówkarzami z Ukrainy, którzy nie [...]

Lekarze ze Wschodu tańsi

Dyrektorzy szpitali po cichu liczą także, że lekarze z Ukrainy lub Białorusi byliby tańsi od polskich. Z kolei działacze samorządu lekarskiego [...]

Podwyższone OC

Ale nie wszyscy dyrektorzy szpitali są entuzjastycznie nastawieni. – Dobry wywiad z pacjentem to podstawa leczenia. U nas na Śląsku, gdzie [...]