Rekomendacje

Padaczki wymagają indywidualnego podejścia

O wyzwaniach związanych z indywidualizacją leczenia padaczek i chorób współistniejących z dr hab. med. Joanną Jędrzejczak, prof. CMKP, prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii, rozmawia Ewa Szarkowska

Ile osób w Polsce cierpi na padaczkę?

Z danych NFZ wynika, że w Polsce na padaczkę choruje 500 tys. osób. W mojej ocenie liczba ta przewyższa szacunki epidemiologiczne krajów rozwiniętych wskazujące na rozpowszechnienie padaczki w granicach 0,7-1 proc. w populacji ogólnej. Z badań PTE wynika, że rozpowszechnienie to wynosi 0,8 proc. Ta nieco zawyżona statystyka może wynikać np. z rozpoznawania padaczki u osób z chorobą alkoholową z napadami padaczkowymi prowokowanymi odstawieniem alkoholu.

Może być też związana z fałszywie dodatnim rozpoznaniem padaczki u osób z zaburzeniami psychogennymi. U 15-20 proc. pacjentów kierowanych do ośrodków referencyjnych leczenia padaczki występują właśnie zaburzenia konwersyjne, które mogą imitować padaczkę. Rozpoznanie zaburzeń konwersyjnych to bardzo trudny diagnostyczny problem, który najczęściej wynika z błędnie przeprowadzonego wywiadu i nadinterpretacji zapisu EEG. U takiego pacjenta, aby wykluczyć padaczkę a potwierdzić rozpoznanie psychogennych napadów rzekomo padaczkowych, trzeba zrobić całą diagnostykę, typową dla pacjenta z padaczką lekooporną, czyli badanie psychologiczne, badanie rezonansu i badanie wideo-EEG, to znaczy przeprowadzić niezwykle kosztowną procedurę, której neurolog nie rozliczy w ramach kontraktu z NFZ. Rozpoznanie zaburzeń konwersyjnych F 44 nie jest bowiem rozliczane na oddziałach neurologicznych, tylko na oddziałach psychiatrycznych.

MT: Diagnostyka różnicowa pozwalająca na rozpoznanie czy to padaczka, czy omdlenie, napad padaczkowy czy rzekomopadaczkowy to chyba jeden z najtrudniejszych problemów w neurologii napadowej.


Prof. Joanna Jędrzejczak:
To rzeczywiście ogromny problem. Utrata przytomności jest objawem choroby, ale to nie zawsze musi być padaczka. Większość pacjentów, ich rodzin, a pewnie też część lekarzy, którzy mają mniejsze doświadczenie z tą chorobą, padaczkę kojarzy z napadem najcięższym, czyli napadem uogólnionym toniczno-klonicznym, będącym wynikiem jednoczesnej zaburzonej aktywności całego mózgu. Pacjent traci wtedy przytomność, upada, dochodzi do wyprężenia ciała, szczękościsku, przygryzienia języka, oddawania moczu i drgawek całego ciała. Tymczasem napady padaczkowe mogą przybierać bardzo różne formy.


MT: Jak mogą wyglądać takie incydenty?

J.J.: Na przykład pacjent traci na moment świadomość i w trakcie tego przerywa jakąś czynność, bądź patrzy w jeden punkt. Trwa to kilkanaście sekund i jeżeli w tym momencie ktoś się do pacjenta nie odezwie, nigdy nie zorientuje się, że jest on aku...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Ile osób w Polsce cierpi na padaczkę?

Z danych NFZ wynika, że w Polsce na padaczkę choruje 500 tys. osób. W mojej ocenie liczba ta przewyższa szacunki epidemiologiczne [...]