Aktualności naukowe

NALEŻY JEŚĆ OWOCE. ALE LEPIEJ SIĘ POWSTRZYMAĆ. PRZYNAJMNIEJ CZĘŚCIOWO

prof. dr hab. n. med. Łukasz Święcicki

II Klinika Psychiatryczna, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Pozornie jest to felieton o jedzeniu owoców i jego konsekwencjach. Owoce rzeczywiście się w nim pojawią. Dodatkowo banany. Tylko czy banany też są owocami? Możliwe, że tak, ale bezstronny obserwator musi przyznać, że są jednak nieco dziwne. Pamiętacie scenę z filmu „K-PAX”? Aktor, którego nazwiska nie można obecnie wymawiać (w filmie gra główną rolę i ma inicjały K.S.), zjada banana ze skórką, co najlepiej dowodzi, że jest kosmitą. Trzeba być kosmitą, żeby lubić banany – nawet bez skórki – ale zapewne też są owocami. Pytanie, czy rzeczywiście jedzenie owoców (a także warzyw) może mieć wpływ na zdrowie psychiczne jedzących i jaki to właściwie wpływ.

Na pierwszy ogień flawonole – jest ich najwięcej w roślinach zielonych, takich jak szpinak i jarmuż, ale internet podpowiada, że również w truskawkach… a więc i owoce, i warzywa są obecne. Holland i wsp.1 oceniali wpływ diety z dużą zawartością flawonoli na ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera. Badana przez nich grupa była dość wiekowa (średnia wieku >81 lat) i dość liczna (921 osób). W momencie włączenia do badania uczestnicy nie mieli objawów otępienia. W jego trakcie otępienie wystąpiło u 220 osób. Oceniano spożycie flawonoli w obu grupach. Okazało się, że w porównaniu z pierwszym kwintylem spożycia u osób z piątego kwintyla ryzyko otępienia było niższe niemal o połowę lub nawet więcej niż połowę! Dotyczyło to takich substancji, jak kaempferol, mirycetyna i izoramnetyna. Ale już taka kwercetyna na ryzyko choroby Alzheimera nie wpływa!* Zdaniem autorów jest to pierwsze badanie, w którym udowodniono wpływ flawonoli na ryzyko wystąpienia tej choroby.