Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy!
Jak zwykle o tej porze roku wraca temat nowotworów skóry. Problem niezwykle istotny dla nas i dla naszych pacjentów. Według ostatnich danych statystycznych w Polsce każdego roku diagnozuje się ok. 50 000 nowych przypadków nowotworów skóry, z czego ponad 4500 to czerniaki. Nowotwory skóry są dzisiaj jednym z najważniejszych wyzwań dermatoonkologii. Szacuje się, że do 2040 r. mogą znaleźć się na drugim miejscu pod względem globalnej częstości występowania
wszystkich nowotworów.
Na szczęście pojawiają się także nowe terapie, które mogą pomóc w zaawansowanych przypadkach – choć nie zawsze wyleczyć, to przynajmniej znamiennie wydłużyć życie potencjalnych pacjentów.
Dzięki corocznym akcjom i upowszechnianiu badania dermoskopem większość społeczeństwa ma świadomość istnienia czerniaka. W związku z tym coraz więcej pacjentów zgłasza się do przychodni i gabinetów na kontrolne badania całej skóry lub wybranych zmian. Niestety, w społeczeństwie pokutuje brak wiedzy o pozostałych nowotworach skóry, takich jak rak podstawnokomórkowy lub płaskonabłonkowy, o innych nie wspominając.
Głównym wrogiem skóry jest promieniowanie ultrafioletowe, dlatego szczególnie po wakacjach warto zwrócić uwagę na zmiany występujące na odkrytych częściach ciała. Często niegojący się strupek, który zostaje zbagatelizowany, okazuje się rakiem płaskonabłonkowym lub podstawnokomórkowym. W codziennej praktyce, szczególnie u osób starszych podczas hospitalizacji lub ambulatoryjnie, po dokładnym badaniu, stwierdzamy na skórze zmiany mogące odpowiadać wymienionym nowotworom, na które pacjenci nie zwrócili wcześniej uwagi.
W bieżącym wydaniu „Dermatologii po Dyplomie” tematem numeru są zatem zagadnienia z zakresu dermatoonkologii, a dokładniej – nowe inhibitory punktów kontrolnych (ICIs – immune checkpoint inhibitors) w leczeniu czerniaka i raka kolczystokomórkowego skóry. Jak piszą autorzy artykułu poświęconego temu zagadnieniu (lek. Piotr Janicki, lek. Joanna Zalewska-Gryszko, dr n. med. Monika Słowińska oraz płk prof. dr hab. n. med. i n. o zdr. Witold Owczarek), immunoterapia, zwłaszcza z wykorzystaniem ICIs, zrewolucjonizowała leczenie tych nowotworów. Jednocześnie jednak może się ona wiązać z licznymi działaniami niepożądanymi, które warto znać. Szczególnie wiedza o skórnych działaniach niepożądanych, mogących wystąpić podczas immunoterapii lub nawet powyżej 12 miesięcy od jej zakończenia, jest niezwykle istotna dla dermatologów. To do nas zgłaszają się przecież pacjenci z nowymi zmianami skórnymi, osutkami plamistymi, grudkowymi, zmianami wypryskopodobnymi, liszajopodobnymi, a także pęcherzowymi. Dokładny wywiad i kontakt z leczącym onkologiem pozwala w takich przypadkach ustalić związek z immunoterapią. Niektóre zmiany skórne, np. osutki trądzikopodobne, mogą być leczone bez konieczności odstawiania immunoterapii. Z kolei ciężkie działania niepożądane (SCARs – severe cutaneous adverse reactions), takie jak zespół Stevensa-Johnsona czy toksyczna nekroliza naskórka, wymagają odstawienia immunoterapii i leczenia w warunkach szpitalnych.
Uważam, że znajomość niepożądanych objawów skórnych związanych z immunoterapią jest dla dermatologów konieczna. Pamiętajmy, że stopień nasilenia osutek polekowych ma wpływ na dalsze postępowanie oraz decyzje o kontynuacji leczenia. Warto przywołać w tym miejscu cenną wskazówkę, którą przekazują autorzy cytowanego artykułu: „Immunoterapia jest czasowo przerywana w przypadku wystąpienia powikłań w stopniu III i/lub ich nieakceptowalności przez pacjenta. Trwałe odstawienie leku jest zarezerwowane dla pacjentów, którzy osiągnęli całkowitą remisję po 24 miesiącach leczenia, w przypadkach toksyczności zagrażających życiu (stopień IV), ciężkich przewlekłych toksyczności wymagających przewlekłej glikokortykosteroidoterapii (powyżej 10 mg prednizonu na dobę), immunosupresji oraz oporności na leczenie”. Jeżeli dojdzie do wystąpienia objawów niepożądanych, konieczna jest ścisła współpraca dermatologa z onkologiem. Zasadniczo dermatolog powinien uczestniczyć w leczeniu pacjentów poddawanych immunoterapii od samego początku, oceniając wyjściowy stan skóry, a następnie reagując na pojawiające się zmiany. Podejmując decyzje dotyczące leczenia chorego z niepożądanymi objawami skórnymi, należy zawsze rozważyć możliwość kontynuowania immunoterapii, jeżeli jest ona zasadna.
Oprócz tematu numeru warto zwrócić uwagę także na inne artykuły zawarte w bieżącym wydaniu: „Nawracające zapalenia mieszków włosowych – diagnostyka i leczenie krok po kroku”, „Pokrzywka przewlekła spontaniczna. Kiedy eskalować do leczenia biologicznego i jak prowadzić pacjenta według aktualnych wytycznych”, „Rola mikrobiomu skóry w odporności wrodzonej – nowe odkrycia i zastosowania kliniczne” oraz publikacje zamieszczone w działach poświęconych badaniom diagnostycznym i aspektom prawnym w dermatologii. Lektura wymienionych prac będzie z pewnością przydatna w codziennej praktyce.
Kończąc „Słowo wstępne” do wakacyjnego wydania, wszystkim Czytelnikom „Dermatologii po Dyplomie” życzę miłego letniego wypoczynku.