Szanowni Państwo!
W naszym zawodzie od pierwszego dnia studiów nabieramy pewnych umiejętności. Im więcej ich zdobędziemy, tym trafniej ustalamy rozpoznanie i tym lepsze podejmujemy decyzje terapeutyczne. Ponieważ wiedza medyczna cały czas się rozrasta, nierealne staje się zdobycie wszystkich
umiejętności. Również raz zdobyte umiejętności zanikają z czasem, gdy ich nie używamy. Musimy wtedy je odświeżać. Sztuką w medycynie stał się więc odpowiedni dobór tych kompetencji.
Ponieważ zdobycie kolejnej umiejętności wymaga od nas pewnego wysiłku, pojawia się pokusa, aby tego nie robić. Tłumaczymy sobie, że w razie potrzeby skorzystamy z pomocy z zewnątrz, skierujemy chorego do innego lekarza albo wykorzystamy na przykład sztuczną inteligencję. Jaka będzie wtedy wartość lekarza, który niewiele umie? Czy rzeczywiście będzie można go zastąpić sztuczną inteligencją? Ostatnio usłyszałem opinię, że sztuczna inteligencja nie zastąpi lekarzy, ale lekarze używający sztucznej inteligencji zastąpią tych, którzy tego nie robią. Jest to dla mnie jeden z wielu ciekawych głosów w dyskusji na ten temat, choć jak to w życiu zwykle bywa, najlepsze okazują się rozwiązania, które nie są ekstremalne.
Broniąc jednak posiadania umiejętności przez lekarza, zacytuję jedną z moich ulubionych sentencji, której autorem jest Johann Wolfgang von Goethe. Mimo że powstała dwa wieki temu, to nadal zachowuje swoją mądrość. Brzmi ona: „Miej nawet nieduży rozum, ale swój”.
W obecnym numerze naszego czasopisma polecam artykuł „Wczesne rozpoznawanie reumatoidalnego zapalenia stawów i opieka koordynowana nad chorym”. Otwiera on nowy cykl „Medycyny po Dyplomie” „STAWiamy na reumatologię”, w którym będą się ukazywały prace powstające pod opieką dr hab. n. med. Agaty Sebastian z Katedry i Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Publikowany artykuł zawiera najważniejsze informacje o reumatoidalnym zapaleniu stawów, które pomogą nam przy jego rozpoznaniu i leczeniu.