Szanowni Państwo!
W ostatnich miesiącach zarówno w mediach społecznościowych, jak i w krajowej, a także międzynarodowej prasie medycznej trwa ożywiona dyskusja nad rolą oraz rosnącym znaczeniem sztucznej inteligencji (AI – artificial intelligence) w medycynie. Dla części z nas jest to nadal sfera rzadko odwiedzana, a jeśli już, to raczej w zagadnieniach pozamedycznych. Nie
oznacza to jednak, że nie dostrzegamy wynikających z tego niebezpieczeństw ani znaczenia. Obserwując młodszych kolegów, widzę, że często sprawdzają w różnych aplikacjach, które postępowanie w danej jednostce chorobowej jest proponowane i jakie jest w niej leczenie. Jest to sytuacja nowa i trudna do akceptacji. Zawsze stałem na stanowisku, że wiedzę medyczną zdobywamy dzięki doświadczeniu płynącemu z praktyki klinicznej, dyskusji na zjazdach i konferencjach, a także dzięki publikacjom medycznym ze specjalistycznej prasy oraz podręczników. Obowiązujące wytyczne są dla nas drogowskazem przy wyborze odpowiedniej terapii, choć nie uznajemy ich za dogmat, a raczej propozycje najskuteczniejszego postępowania w danym przypadku – są one bowiem zmienne i niejednokrotnie powstałe pod wpływem zdobywanego własnego doświadczenia klinicznego autorów i tego wypływającego z wieloośrodkowych badań. Opieranie się na danych wygenerowanych przez rozmaite aplikacje AI budzi mój niepokój i obawy o rzetelność uzyskanych informacji. A gdy jest to jedyne źródło wiedzy, po prostu staje się niebezpieczne i w konsekwencji mogące zaszkodzić pacjentowi. Nie oznacza to, że nowe programy komputerowe oparte na AI analizujące wyniki badań laboratoryjnych i objawy odnotowywane u chorych nie będą stanowiły nowoczesnego podręcznika diagnostyki różnicowej. Takie programy przyśpieszą bowiem diagnostykę i odpowiednie leczenie.
Przejdźmy teraz do aktualnego wydania „Neurologii po Dyplomie”, które rozpoczyna artykuł pt. „Neurochirurgia funkcjonalna w leczeniu choroby Parkinsona i dystonii. Aktualne wskazania i efekty kliniczne głębokiej stymulacji mózgu” autorstwa lek. Anny Rzehak i prof. Tomasza Mandata. Neurochirurgia czynnościowa to niezwykle dynamicznie rozwijająca się gałąź medycyny zabiegowej, która stała się ratunkiem w leczeniu chorych na chorobę Parkinsona, dystonię, padaczkę lekooporną, a także pacjentów z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi. Wskazana grupa najczęściej pozostawała poza zasięgiem farmakoterapii. Wprowadzenie przed laty głębokiej stymulacji mózgu jako opcji terapii zmniejsza nasilenie objawów chorobowych i poprawia stan funkcjonalny chorych. Dziś te zabiegi stały się kolejnym etapem leczenia ciężkich przypadków ze wspomnianego zakresu. W ten temat wpisuje się także artykuł prof. Józefa Opary zatytułowany „Neuromodulacja w zaburzeniach ruchowych – przegląd światowych standardów i perspektywa polska. Część 2. Nieinwazyjna neuromodulacja w zaburzeniach ruchowych”.
Kolejnym tekstem wartym poznania jest artykuł prof. Haliny Bartosik-Psujek – dotyczy on aktualizacji diagnostyki i leczenia zaburzeń ze spektrum zapalenia nerwu wzrokowego. Dzięki coraz częściej zlecanym badaniom przeciwciał przeciwko akwaporynie 4 wzrosła rozpoznawalność tej choroby.
We wrześniowym wydaniu nie zabrakło oczywiście „Aktualności naukowych” przygotowanych przez lek. Bartłomieja Borawskiego we współpracy z Mieszkiem Wasilewskim. Na najnowszych badaniach oparli także swój artykuł pt. „Pirolochinolinochinon. Cząsteczka o potencjalnym znaczeniu profilaktycznym i terapeutycznym w chorobach neurozwyrodnieniowych” lek. Krzysztof Pawelczak, lek. Tomasz Fijałkowski i prof. Łukasz Rzepiński.
Numer 5/2026 kończymy opisem kazuistycznym zapalenia naczyń z zajęciem mięśni szkieletowych i obwodowego układu nerwowego dokonanym przez zespół prof. Beaty Łabuz-Roszak.
Zachęcam Państwa do sięgnięcia do zaprezentowanych doniesień i życzę owocnej lektury.