Sprawą zainteresowaliśmy się po tym, jak w sieci pojawiły się sygnały od zaskoczonych lekarzy. Podczas kontroli NFZ dowiadywali się oni, że zostali wykazani w harmonogramach przekazanych do Funduszu przez byłych pracodawców, a nawet przez placówki, w których nigdy nie pracowali. W niektórych przypadkach wykazany czas pracy był znaczny – około 600 godzin, czyli niemal dwukrotnie wyższy od proponowanego obecnie przez resort zdrowia limitu 320 godzin miesięcznie.
NFZ w odpowiedzi na pytania Podyplomie.pl wyjaśnił, że kontrole prowadzone są w przypadkach, gdy okazuje się, że łączny wymiar zatrudnienia poszczególnych lekarzy w dolnośląskich placówkach jest bardzo wysoki.
– Występujemy do podmiotów leczniczych, które wykazują ich jako zatrudniony personel, o wyjaśnienie wątpliwości – informuje Podyplomie.pl Paulina Deksymer z Zespołu Komunikacji Społecznej i Promocji Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Jak dodaje, w lipcu szpitale z całego województwa zostały poproszone o zweryfikowanie harmonogramów pracy około tysiąca osób. Placówki miały przekazać oświadczenia potwierdzające faktyczny czas pracy w danym szpitalu oraz – w razie potrzeby – skorygować błędnie wskazany wymiar zatrudnienia.
Jak duża była skala nieprawidłowości wykrytych podczas lipcowych kontroli?
– Na tym etapie nie ma jeszcze mowy o wykrytych nieprawidłowościach. W tej chwili szpitale cały czas przekazują nam informacje, o które prosiliśmy i weryfikują faktyczny wymiar zatrudnienia swojego personelu. W przypadku stwierdzenia, że do NFZ przekazane zostały nieaktualne dane, placówki dokonują korekt – informuje przedstawicielka NFZ.
Jak podkreśla Fundusz, wyjaśnianie wątpliwości związanych z prawidłowym wykazywaniem personelu jest działaniem zgodnym z prawem, które Dolnośląski OW NFZ regularnie podejmuje w ramach monitorowania zawartych umów.
Zwróciliśmy również uwagę, że harmonogramy i deklarowany czas pracy są przekazywane do NFZ z wyprzedzeniem, a nie po faktycznym wykonaniu świadczeń. W przypadku lekarzy pracujących na kontraktach część świadczeniodawców zgłasza do NFZ godziny wynikające z zapisów umowy, a nie rzeczywiście przepracowany czas. Tymczasem liczba dyżurów często zmienia się z miesiąca na miesiąc, przez co wcześniejsze deklaracje bywają nieaktualne.
Zapytaliśmy więc NFZ m.in., dlaczego wezwania do wyjaśnień kierowane są do lekarzy, skoro dane do systemu wprowadzają świadczeniodawcy, ilu świadczeniodawców zostało ukaranych za przekazywanie nieaktualnych lub nieprawdziwych harmonogramów, czy Fundusz prowadzi statystyki dotyczące takich przypadków oraz czy lekarze będą mogli sprawdzić, w jakim wymiarze czasu pracy są zgłoszeni do NFZ przez poszczególne placówki. Pytaliśmy również, czy NFZ rozważa zmianę modelu raportowania czasu pracy tak, aby opierał się na rzeczywiście przepracowanych godzinach, a nie na deklarowanych harmonogramach.
Na te pytania nie otrzymaliśmy odpowiedzi.