Przy Dolnośląskim Centrum Onkologii rozpoczęła się budowa centrum chorób piersi, które według planów zacznie działać od stycznia 2017 roku. Będzie to pierwszy ośrodek typu breast unit w regionie i trzeci w Polsce. Kompleksową opieką nad mniej więcej tysiącem pacjentek rocznie zapewni zespół
specjalistów: chirurg onkolog, radiolog, onkolog kliniczny, radioterapeuta, patomorfolog, fizjoterapeuta i psycholog. Zgodnie z koncepcją breast unit ośrodek zajmie się wyłącznie diagnostyką i leczeniem wszystkich guzów piersi, nie tylko tych o charakterze złośliwym.
– W naszym przypadku głównym problemem jest baza, a nie organizacja i kadry – mówi dyrektor DCO dr hab. med. Adam Maciejczyk. – Uruchamiając breast unit, nie musimy nikogo dodatkowo zatrudniać, w DCO pracuje wystarczająca liczba specjalistów. Będziemy zajmować się pacjentkami tak samo jak dotychczas, ale w nieporównywalnie lepszych warunkach.
Te warunki to budowany od podstaw obiekt o powierzchni 2,5 tys. m 2 , położony przy dotychczasowej siedzibie DCO, XIX-wiecznych budynkach. Budowa łącznie z wyposażeniem nowej sali operacyjnej pochłonie ok. 30 mln zł. Inwestycję sfinansował samorząd województwa. Szefem został prof. dr hab. med. Rafał Matkowski, chirurg onkolog.
W systemie breast unit pacjentki są objęte kompleksową opieką na każdym etapie choroby, a od zakończenia diagnostyki do zabiegu operacyjnego (jeśli jest konieczny) nie powinno minąć więcej niż 14 dni. Dyrektor Maciejczyk zapewnia, że nie będzie z tym problemu, bo DCO już teraz spełnia takie standardy. Po zmianach organizacyjnych, związanych z wejściem w życie pakietu onkologicznego, udało się znacząco skrócić czas oczekiwania pacjentów na zabieg. Zwłaszcza dotyczy to nowotworów piersi, operowanych obecnie nawet w ciągu tygodnia od rozpoznania, podczas gdy rok wcześniej pacjentki czekały na zabieg trzy-cztery miesiące.
Rocznie DCO leczy ok. 4 tys. pacjentów, w tym 700-800 pacjentek z rakiem piersi. Z myślą o nich powstał kilkuminutowy film, promujący ideę breast unit. W filmie wystąpili pracownicy DCO, a także pacjentki, które wygrały walkę z chorobą.
Następny artykuł: