Czy świadczenia, które formalnie są gwarantowane w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia, są rzeczywiście dostępne dla pacjentów na równych zasadach? Odpowiedzi na to pytanie domaga się Federacja Przedsiębiorców Polskich. Organizacja zwróciła się do Departamentu Równego Traktowania KPRM z prośbą o przeanalizowanie obowiązujących przepisów i wskazuje na możliwe nierówności w dostępie do refundowanego leczenia.
FPP zwraca uwagę, że pacjenci mogą znajdować się w różnej sytuacji w zależności od tego, w jakiej kategorii refundacyjnej znajduje się stosowana terapia. Dotyczy to m.in. leków wydawanych w aptekach, terapii stosowanych w programach lekowych oraz leków znajdujących się w katalogu chemioterapii.
Refundacja nie równa się leczenie
Jak wskazuje FPP, w przypadku refundowanych leków dostępnych w aptekach pacjent po uzyskaniu recepty może co do zasady zrealizować ją w aptece. Inaczej może wyglądać sytuacja osób leczonych w programach lekowych lub w ramach katalogu chemioterapii. Obecność terapii na liście refundacyjnej nie musi bowiem oznaczać, że pacjent zostanie od razu włączony do leczenia. Rozpoczęcie terapii może być uzależnione od możliwości finansowych placówki oraz wartości umowy zawartej przez nią z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Organizacja zwraca uwagę, że problem może mieć szczególne znaczenie dla pacjentów z chorobami przewlekłymi i rzadkimi. W jej ocenie opóźnienie rozpoczęcia leczenia w tej grupie może mieć istotne konsekwencje zdrowotne.
Różne zasady dla różnych chorób?
FPP wskazuje również na różnice w dostępie do leczenia w zależności od rodzaju choroby. W swoim stanowisku organizacja porównuje sytuację pacjentów onkologicznych z osobami leczonymi z powodu innych poważnych schorzeń, m.in. stwardnienia rozsianego, reumatoidalnego zapalenia stawów czy chorób rzadkich.
Według FPP w przypadku pacjentów onkologicznych obowiązujące rozwiązania przewidują finansowanie diagnostyki i leczenia bez limitów oraz bez oczekiwania, a świadczenia udzielane tej grupie, w tym nadwykonania, mają być rozliczane przez NFZ w pierwszej kolejności. Inaczej może wyglądać sytuacja pacjentów korzystających z innych programów lekowych. Możliwość rozpoczęcia leczenia może zależeć od wartości kontraktu placówki z NFZ oraz od tego, czy świadczeniodawca ma zagwarantowane finansowanie nadwykonań. W konsekwencji pacjent spełniający kryteria kwalifikacji do programu i mający terapię objętą refundacją może – według FPP – czekać na rozpoczęcie leczenia, mimo że samo świadczenie znajduje się w systemie świadczeń gwarantowanych.
Pytania o równość dostępu
Federacja Przedsiębiorców Polskich uważa, że takie różnice mogą budzić wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Organizacja postuluje, aby finansowanie leczenia pacjentów znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji zdrowotnej było zapewnione w sposób nielimitowany, niezależnie od rozpoznania i kategorii refundacyjnej terapii.
– „W ostatnich latach Ministerstwo Zdrowia podjęło wiele działań zwiększających dostęp pacjentów do nowoczesnych terapii. Możemy śmiało mówić o przełomie w kontekście refundacji innowacyjnych cząsteczek. Uważamy jednak, że równie ważne jest zapewnienie, aby decyzje refundacyjne przekładały się na rzeczywistą i możliwie równą dostępność leczenia dla wszystkich pacjentów, niezależnie od rodzaju choroby czy kategorii refundacyjnej terapii” – podkreśla FPP.
Konieczna zmiana przepisów?
Dlatego Federacja zwróciła się do Departamentu Równego Traktowania KPRM o analizę obowiązujących rozwiązań oraz rozpoczęcie dyskusji na temat większej spójności systemu. Finalnie celem powinno być stworzenie takich zasad finansowania świadczeń gwarantowanych, które zapewnią pacjentom bardziej równy i przewidywalny dostęp do leczenia.
Źródło: komunikat FPP