Maksymalna stawka do 240 zł brutto za godzinę dla lekarzy pracujących na kontraktach finansowanych ze środków publicznych, większa kontrola kosztów wynagrodzeń w szpitalach, jawność umów oraz walka z tzw. procederami walizkowymi – to najważniejsze propozycje przedstawione podczas środowej konferencji minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Resort przekonuje, że zmiany mają uporządkować wydawanie publicznych pieniędzy i zapewnić pacjentom bardziej równy dostęp do świadczeń.
Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy uważa jednak, że choć część propozycji idzie w dobrym kierunku, projekt ma poważne braki.
– 240 zł za godzinę pracy lekarza może być odpowiednią stawką dla specjalistów niezabiegowych. Natomiast w przypadku lekarzy wykonujących najbardziej skomplikowane procedury zabiegowe wynagrodzenie powinno uwzględniać stopień trudności i odpowiedzialności. Nie może być tak, że chirurg wykonujący przeszczep serca czy operację guza mózgu otrzyma taką samą stawkę godzinową jak lekarz wykonujący znacznie mniej skomplikowane zabiegi – mówi w rozmowie z Podyplomie.pl lek. Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca OZZL.
Większa kontrola wynagrodzeń
Konferencja minister zdrowia odbyła się po zapowiedziach premiera Donalda Tuska dotyczących rozliczenia nieprawidłowości ujawnionych w Szpitalu Południowym. Jolanta Sobierańska-Grenda, która zachowała stanowisko, przedstawiła plan zmian mających uporządkować finansowanie ochrony zdrowia.
W konferencji uczestniczyli także rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec oraz prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak.
Jednym z głównych elementów planu jest większa kontrola kosztów wynagrodzeń w szpitalach. Minister poinformowała, że obecnie średnio 81,3 proc. pieniędzy przekazywanych przez NFZ szpitale przeznaczają na wynagrodzenia. Resort chce przygotować rekomendacje dotyczące udziału kosztów osobowych dla siedmiu kategorii szpitali, m.in. zabiegowych, niezabiegowych i monoprofilowych.
Zapowiedziano także ustawę, która pozwoli analizować dane dotyczące wynagrodzeń i aktywności zawodowej personelu medycznego z wykorzystaniem numeru PESEL oraz prawa wykonywania zawodu.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak propozycja dotycząca kontraktów.
– Naszą stawką wejściową, którą proponujemy, jest kwota do 240 zł brutto za godzinę – zapowiedziała minister zdrowia.
Jak wyjaśniła, rozwiązanie dotyczy przede wszystkim kontraktów finansowanych ze środków publicznych. Umowy o pracę pozostają objęte obowiązującymi przepisami.
„To nie rozwiązuje problemu”
Zdaniem przewodniczącej OZZL sama wysokość stawki godzinowej nie odpowiada na jeden z największych problemów ochrony zdrowia – przeciążenie lekarzy pracą.
– Projekt nie przewiduje rozwiązań, które ograniczyłyby możliwość wykonywania bardzo dużej liczby godzin pracy. To oznacza, że problem przemęczenia lekarzy, a w konsekwencji również bezpieczeństwa pacjentów, pozostaje nierozwiązany – ocenia Grażyna Cebula-Kubat.
Jak podkreśla, przy obecnym modelu kontraktowym lekarz nadal może w praktyce pracować ponad 200 godzin miesięcznie.
Koniec „spółek” i jawne kontrakty
Minister zdrowia zapowiedziała również działania przeciwko tzw. procederom walizkowym, czyli zawieraniu przez szpitale umów z podmiotami tworzonymi przez lekarzy lub grupy medyczne.
– Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez szpitale z tak zwanymi spółkami – zapowiedziała.
Szpitale finansowane przez NFZ mają także ujawniać informacje o zasadach zatrudniania osób wykonujących świadczenia i wysokości zawieranych kontraktów.
Prezes NFZ Filip Nowak poinformował, że kontrole wykazały nieprawidłowości m.in. w Mogilnie, gdzie Fundusz zakwestionował rozliczenia świadczeń o wartości ponad 2,6 mln zł. Podobne kontrole prowadzone są również w innych placówkach.
E-rejestracja i e-kolejka
Poza zmianami dotyczącymi wynagrodzeń minister zapowiedziała przyspieszenie wdrażania Centralnej e-Rejestracji. Do końca 2027 r. system ma objąć wszystkie specjalizacje ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Do końca 2026 r. ma natomiast ruszyć centralna e-Kolejka dla planowych zabiegów szpitalnych. Pacjenci będą mogli sprawdzić swoje miejsce w kolejce, porównać terminy w różnych placówkach i wybrać szpital oferujący najszybszy termin leczenia.
Resort zapowiada również kary sięgające 1 mln zł dla placówek, które dopuszczą do nierównego traktowania pacjentów.
OZZL: zabrakło ważnych zmian
Zdaniem przewodniczącej OZZL przedstawiony pakiet pomija część najważniejszych postulatów środowiska lekarskiego.
– W projekcie zabrakło rozwiązań dotyczących odpolitycznienia szpitali, choć od lat jest to jeden z naszych najważniejszych postulatów. Sama kontrola wynagrodzeń nie uzdrowi systemu, jeśli nie zostaną rozwiązane problemy związane z organizacją ochrony zdrowia i zarządzaniem szpitalami – podsumowuje Grażyna Cebula-Kubat.
Minister zdrowia zapowiedziała, że wszystkie propozycje będą teraz konsultowane z przedstawicielami zawodów medycznych, samorządami zawodowymi, dyrektorami szpitali i organizacjami pacjentów.