Specjaliści ze szpitala w Ostrowie Wielkopolskim ratują coraz więcej młodych pacjentów po porażeniach prądem – często po wejściu na słupy energetyczne lub infrastrukturę kolejową.

Lekarze z Oddziału Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej z Wielkopolskim Centrum Leczenia Oparzeń Szpitala w Ostrowie Wielkopolskim opublikowali ostrzeżenie po tym, jak w ostatnich dniach do placówki trafiło trzech młodych pacjentów w bardzo ciężkim stanie po porażeniach prądem.

Jak podkreślają specjaliści, podobne przypadki zdarzały się już w poprzednich latach. Tym razem jednak w krótkim czasie pojawiła się seria ciężkich urazów, co skłoniło lekarzy do publicznego apelu.

W komunikacie zamieszczonym w internecie dr n. med. Witold Miaśkiewicz, kierownik Oddziału Chirurgii i Traumatologii Dziecięcej, zwrócił uwagę na dramatyczne konsekwencje takich zdarzeń.

– Pacjenci wchodzą na trakcje kolejowe czy słupy wysokiego napięcia, doznają poparzeń elektrycznych łukiem o temperaturze kilku tysięcy stopni. Dochodzi do porażenia prądem, często zapala się ubranie. Każdy z tych pacjentów miał oparzenia ekstremalne – obejmujące ponad 50 proc. powierzchni ciała – mówi dr Miaśkiewicz.

Tak rozległe oparzenia należą do najcięższych urazów, z jakimi mierzy się medycyna. Uszkodzenia nie dotyczą wyłącznie powierzchni skóry – energia elektryczna może powodować głębokie obrażenia tkanek, zaburzenia pracy narządów i poważne powikłania.

Leczenie pacjentów z tak rozległymi oparzeniami jest długotrwałe i wieloetapowe. Chorzy wymagają często wielu tygodni, a nawet miesięcy hospitalizacji. W terapii stosuje się m.in. nekrektomię, czyli chirurgiczne usuwanie martwych tkanek, leczenie ran metodą podciśnieniową, specjalistyczne materiały wspomagające odbudowę skóry, a w wybranych przypadkach także terapie z wykorzystaniem hodowanych komórek.

– Skutki ciężkich oparzeń ujawniają się w czasie. Stosujemy nekrektomię, uzupełniamy skórę matrycami kolagenowymi, prowadzimy terapię podciśnieniową i wykorzystujemy hodowle komórkowe – podkreśla dr Miaśkiewicz.

Warto zwrócić uwagę, że w przypadku urządzeń wysokiego napięcia nie jest konieczny bezpośredni kontakt z przewodem, aby doszło do tragedii. Niebezpieczny może być łuk elektryczny, który może przeskoczyć na osobę znajdującą się w pobliżu.

Specjaliści podkreślają, że za tego typu zachowaniami często stoją presja rówieśników, chęć nagrania materiału do mediów społecznościowych, alkohol lub ryzykowne zakłady. Ich apel jest jednak przede wszystkim medycznym ostrzeżeniem: obrażenia po porażeniu prądem mogą oznaczać długie leczenie, trwałe konsekwencje zdrowotne, a nawet zagrożenie życia.