Coraz więcej pacjentów onkologicznych ma również choroby sercowo-naczyniowe.

– „Liczba pacjentów, u których jednocześnie występują choroby nowotworowe i schorzenia układu sercowo-naczyniowego, systematycznie rośnie” – informuje Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy. Powstał tam specjalny pododdział poświęcony opiece nad tymi pacjentami. 

Jedną z przyczyn jest starzenie się społeczeństwa, ponieważ ryzyko obu grup chorób wzrasta wraz z wiekiem. Znaczenie ma również poprawa skuteczności leczenia onkologicznego. Pacjenci żyją dłużej, dlatego coraz częściej ujawniają się u nich późne następstwa terapii, w tym powikłania dotyczące układu krążenia. Jednocześnie więcej osób rozpoczyna leczenie przeciwnowotworowe z już rozpoznaną chorobą serca. 

Odpowiedzią na te wyzwania jest kardioonkologia – interdyscyplinarna dziedzina medycyny łącząca wiedzę i doświadczenie onkologów, kardiologów, hematologów, radioterapeutów oraz innych specjalistów zaangażowanych w opiekę nad pacjentem. 

Jej podstawowym celem jest takie zaplanowanie i prowadzenie leczenia, aby pacjent mógł otrzymać możliwie najskuteczniejszą terapię przeciwnowotworową, a jednocześnie był chroniony przed rozwojem lub nasileniem chorób układu sercowo-naczyniowego. 

Nie tylko leczenie powikłań 

Choroby układu sercowo-naczyniowego mogą wpływać na możliwość zastosowania określonego leczenia przeciwnowotworowego, jego intensywność i bezpieczeństwo. Z drugiej strony niektóre terapie onkologiczne mogą negatywnie oddziaływać na serce, naczynia krwionośne i cały układ krążenia. 

U części pacjentów dochodzi do osłabienia funkcji mięśnia sercowego, rozwoju lub nasilenia niewydolności serca, zaburzeń rytmu, nadciśnienia tętniczego, choroby niedokrwiennej serca albo powikłań zakrzepowo-zatorowych. 

Ryzyko zależy m.in. od rodzaju zastosowanego leczenia, łącznych dawek leków, obszaru poddanego radioterapii, wieku pacjenta, jego ogólnego stanu zdrowia oraz wcześniejszych chorób serca. Znaczenie mają również czynniki ryzyka, takie jak palenie tytoniu, otyłość, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, brak aktywności fizycznej czy nadciśnienie. 

Powikłania mogą pojawić się w trakcie terapii, bezpośrednio po jej zakończeniu albo wiele lat później. Dlatego opieka kardioonkologiczna nie kończy się wraz z ostatnim cyklem leczenia przeciwnowotworowego. Część pacjentów wymaga długoterminowego nadzoru i regularnej oceny stanu układu krążenia. 

„Dzięki współpracy specjalistów możliwe jest przygotowanie pacjenta do terapii, odpowiednie monitorowanie jego stanu oraz szybkie reagowanie na pierwsze nieprawidłowości. Celem nie jest więc wyłącznie leczenie już rozwiniętych powikłań, lecz przede wszystkim zapobieganie im i rozpoznawanie ich na możliwie wczesnym etapie” – wyjaśnia NIO-PIB. 

Jak wygląda opieka kardioonkologiczna? 

Opieka rozpoczyna się od oceny indywidualnego ryzyka pacjenta. Specjalista analizuje wcześniejsze choroby, przyjmowane leki, wyniki badań oraz planowaną terapię przeciwnowotworową. U pacjentów obciążonych większym ryzykiem możliwe jest wcześniejsze wdrożenie leczenia kardiologicznego lub modyfikacja już stosowanej terapii. 

W trakcie leczenia onkologicznego pacjent może być regularnie monitorowany za pomocą badań laboratoryjnych, elektrokardiografii, badań obrazowych oraz oceny objawów klinicznych. Pozwala to wykrywać zmiany, zanim doprowadzą one do poważnych i trudnych do odwrócenia powikłań. 

Jeśli nieprawidłowości już wystąpią, zadaniem zespołu kardioonkologicznego jest takie prowadzenie leczenia, aby możliwie szybko ustabilizować stan pacjenta i ograniczyć przerwę w terapii przeciwnowotworowej. W wielu przypadkach, po zastosowaniu odpowiedniego leczenia kardiologicznego, możliwe jest bezpieczne wznowienie terapii onkologicznej nawet po poważnym incydencie sercowo-naczyniowym. 

Jak rozwija się kardioonkologia w NIO?

Historia rozwoju kardioonkologii w Narodowym Instytucie Onkologii sięga 2012 roku. Wtedy dr hab. n. med. Beata Jagielska, obecna dyrektor NIO-PIB, podjęła się stworzenia Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii. Była to odpowiedź na realne potrzeby pacjentów onkologicznych, którzy coraz częściej wymagali jednoczesnej opieki specjalistów zajmujących się leczeniem nowotworów i chorób układu krążenia. 

Utworzenie Kliniki pozwoliło rozwijać model opieki, w którym problemy kardiologiczne pacjenta były analizowane w bezpośrednim związku z rozpoznaniem onkologicznym i planowanym leczeniem przeciwnowotworowym. 

Klinika Chorób Wewnętrznych i Kardioonkologii została następnie przekształcona w Klinikę Diagnostyki Onkologicznej, Kardioonkologii oraz Medycyny Paliatywnej. Rozwój jednostki umożliwił poszerzanie opieki klinicznej, a także prowadzenie działalności naukowej i wypracowywanie zasad diagnostyki oraz leczenia powikłań sercowo-naczyniowych u pacjentów onkologicznych. 

Obecnie kardioonkologia funkcjonuje w NIO-PIB jako wyodrębniony Pododdział Kardioonkologii w strukturze Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej. Opieką obejmowani są jednak pacjenci z różnymi rozpoznaniami nowotworowymi, wymagający oceny ryzyka, diagnostyki, monitorowania lub leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego. 


Źródło: komunikat prasowy NIO-PIB