Dostęp Otwarty

Aktualności

Wydarzyło się w dermatologii

Irena Fober

Czas na larwy

Jeszcze tej jesieni Klinika Dermatologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach wprowadzi larwoterapię. Żywe larwy Lucilia sericata wspomagają leczenie niektórych owrzodzeń i trudno gojących się ran, zwłaszcza u pacjentów z cukrzycą i stopą cukrzycową oraz w przypadku owrzodzeń z obecnością wysięku. Wydzielane przez larwy enzymy oddzielają tkankę martwiczą od zdrowych struktur, a zasiedlające ranę bakterie zatrzymują się w układzie pokarmowym larw. Powstająca wydzielina nie tylko oczyszcza ranę, ale też pobudza proces ziarninowania. Dla pacjenta jest to metoda bezpieczna, mająca mniej działań niepożądanych niż antybiotykoterapia.

Klinika otrzymała zgodę komisji bioetycznej na wdrożenie nowej procedury. Terapię larwami stosują na razie pojedyncze placówki w Polsce. W Europie jest znacznie bardziej rozpowszechniona – w ten sposób leczy się w ok. 800 ośrodkach w Wielkiej Brytanii i w 600 w Niemczech.

Wzorcowo na dermatologii

Szpitale w Przemyślu zapowiadają znaczne ograniczenie współpracy z prywatnymi spółkami. Gdy dojdzie do połączenia szpitala miejskiego ze szpitalem wojewódzkim (proces scalania ma się zakończyć do końca przyszłego roku), prywatne firmy będą musiały opuścić placówkę. Dermatologia, podobnie jak okulistyka, jest co prawda wzorem bardzo dobrej współpracy między szpitalem a podmiotem prywatnym, jednak nie w każdym przypadku tak się dzieje. Na terenie przemyskich szpitali działa aż osiemnaście spółek, które pośredniczą w zatrudnianiu lekarzy na dodatkowe dyżury, za co biorą prowizje. Z tego powodu szpital rozstał się już np. ze spółką anestezjologów. Władze samorządowe województwa podkarpackiego uważają, że nie da się naprawić przemyskiego szpitalnictwa bez nowego ułożenia relacji z niektórymi prywatnymi podmiotami.

Uroda na studiach

Dynamiczny rozwój rynku towarów i usług kosmetycznych sprawia, że wzrasta zapotrzebowanie na specjalistów z tej dziedziny. Wiele wyższych szkół zawodowych oferuje studia w zakresie kosmetologii. Program studiów dla osób, które chcą być w pełni profesjonalne i wykonywać usługi kosmetyczne w sposób bezpieczny dla pacjentów, obejmuje np. dermatologię, kosmetologię pielęgnacyjną i upiększającą, medycynę estetyczną, chemię i recepturę kosmetyczną, farmakologię z toksykologią, biologię z genetyką, immunologię i alergologię.

Nowocześnie w starych murach

Po trwającym pół roku remoncie Oddział Dermatologii Szpitala Klinicznego im. A. Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, mimo że znajduje się w zabytkowym, ponadstuletnim budynku, jest teraz jednym z najnowocześniejszych oddziałów szpitalnych w regionie.

Gabinet dermatochirurgii wyposażony został w nowy sprzęt medyczny: stół operacyjny, lampę i fotel zabiegowy. We wszystkich pomieszczeniach są nowe podłogi, okładziny ścienne i drzwi. Wymieniono instalację wodno-kanalizacyjną i elektryczną. Każda sala chorych ma teraz oddzielną łazienkę, klimatyzację, nowoczesne łóżka i meble, lodówkę i bezpłatną telewizję. Sufitowy system parawanów pozwala zachować intymność pacjenta podczas badania. Nad każdym łóżkiem znajduje się panel z gniazdami komputerowymi, oświetleniem oraz systemem przyzywania. Zamontowano też nowoczesną, dostosowaną do potrzeb osób niepełnosprawnych windę z systemem głośnomówiącym, instalację przeciwpożarową oraz system oddymiania klatki schodowej.

Modernizacja, która miała miejsce w trakcie normalnej pracy oddziału, kosztowała ponad 6,1 mln zł i została w całości sfinansowana z własnych środków szpitala.

Z górki do Krynicy

Nie samą nauką dermatolodzy żyją – w dniach 14-15 stycznia 2017 roku w Krynicy odbędą się XV Jubileuszowe Mistrzostwa Polski Lekarzy Dermatologów w Narciarstwie Alpejskim. W programie zawodów przewidziano m.in. konsultacje trenerskie oraz Start Mistrzów. Organizatorem imprezy, która towarzyszyć będzie XV Jubileuszowej Zimowej Konferencji Dermatologicznej, jest Oddział Dermatologiczny Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie.

Z półki do pralki

Warto zachęcać pacjentów, aby zanim założą nową, kupioną w sklepie odzież, wyprali ją, wyprasowali, a przynajmniej wysuszyli w gorącym powietrzu. Naukowcy ostrzegają, że różne groźne dla zdrowia drobnoustroje – norowirusy, gronkowiec, paciorkowce, wirus zapalenia wątroby typu A – mogą miesiącami przetrwać na tkaninach. Dr Philip M. Tierno, mikrobiolog i patolog z New York University Medical Center, zidentyfikował na kupionych w trzech różnych sieciach handlowych bluzkach, spodniach i bieliźnie ślady kału, śliny i wydzieliny z pochwy.