Dostęp Otwarty

Sonda

Rok 2016 – jaka powinna być dobra zmiana?

Jerzy Dziekoński

Dr Maciej Hamankiewicz, prezes NRL

NRL wystosowała do ministra zdrowia 25 postulatów. Jedną z najbardziej palących spraw jest przywrócenie stażu podyplomowego, bo za chwilę może okazać się, że obawy dotyczące felczeryzacji ochrony zdrowia staną się rzeczywistością. Drugim postulatem jest zwiększenie liczby absolwentów wydziałów lekarskich. Można go zrealizować, nie zwiększając kosztów kształcenia. Dane wyraźnie pokazują, że mamy w kraju wystarczającą liczbę lekarzy dentystów i dramatyczny niedobór lekarzy. Proponujemy zatem, aby przestać zwiększać liczbę miejsc na wydziałach dentystycznych, zdecydowanie zwiększając limity przyjęć na wydziały lekarskie. Jeżeli dzisiaj nie zaczniemy szkolić lekarzy, niebawem napotkamy problem, który będzie nie do rozwiązania. Wszystkie nasze postulaty znajdują się na stronie internetowej NIL. Pan minister zgadza się z większością podnoszonych przez nas problemów i mam nadzieję, że przystąpi do realizacji postulatów. Nie wypowiadaliśmy się w kwestiach zmian ustrojowych, które rząd chce wprowadzić. Lekarze chcą pomagać chorym, czy będziemy to robili w publicznych, czy w prywatnych placówkach, musimy mieć stworzone do tego dobre warunki.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL

Nic nie zapowiada dobrych zmian w systemie ochrony zdrowia w 2016 roku. Chcielibyśmy, aby nastąpiło to, na co czekamy od 25 lat, czyli wprowadzenie równowagi między nakładami publicznymi na ochronę zdrowia a koszykiem świadczeń gwarantowanych oraz wprowadzenie mechanizmów, które tę równowagę utrzymają. Jest to podstawowy warunek, aby system publicznej opieki zdrowotnej zaczął funkcjonować normalnie, aby chory mógł otrzymać pomoc, kiedy jej potrzebuje, i w takim zakresie, jaki jest konieczny, wreszcie żeby nie musiał czekać na tę pomoc w kolejkach. Oznacza to, że należy ograniczyć koszyk świadczeń gwarantowanych i zwiększyć finansowanie. Jeżeli uznamy, że wszystko jest za darmo, nigdy nie będzie dość pieniędzy w systemie na pokrycie potrzeb pacjentów.

Trzeba jednak przyznać, że odczuwalną zmianą jest postawa ministra zdrowia. Jeżeli zestawimy postawę ministra Arłukowicza, to tak, jakbyśmy porównywali dzień z nocą. Minister Radziwiłł ma normalne, otwarte podejście do rozmów z nami. Czy jednak będzie w stanie wprowadzić zmiany oczekiwane przez lekarzy? Zobaczymy. Przyglądając się słowom pani premier, trudno dostrzec wolę realnej zmiany. Politycy koncentrują się raczej na hasłach populistycznych, np. leki za darmo. Mają cel polityczny, a ten realizują przez rozdawnictwo, a nie ograniczanie. Przyjmują kierunek przeciwny do tego, co rzeczywiście należy zrobić.

Prof. Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali

Spodziewam się, że zrealizowane zostaną zmiany w systemie NFZ poprzez przesunięcie zadań z oddziałów wojewódzkich do urzędów wojewodów. Kolejny punkt to ogłoszenie map potrzeb zdrowotnych. Następna sprawa to przesunięcie kontraktowania ze szpitalami na 2017 rok, które zostało już przegłosowane przez parlament i podpisane przez prezydenta. W tym roku czekamy na ogłoszenie warunków, jakie placówki ochrony zdrowia będą musiały spełnić – pod względem jakości, kadry i wyposażenia, aby o kontrakty się starać.

Niezbędne są również zmiany w systemie ubezpieczeń szpitali. Został już powołany zespół ekspertów, który ma zrewidować kwestie dodatkowych ubezpieczeń od tzw. zdarzeń medycznych. Jest to realizacja postulatu Polskiej Federacji Szpitali, który był przez nas mocno sygnalizowany już od dłuższego czasu. Liczymy na zasadnicze zmiany w funkcjonowaniu tego systemu.

Spodziewamy się także rewizji pakietu onkologicznego, który dotychczas nie działał prawidłowo.

Kolejne oczekiwane zmiany dotyczą wypisywania recept. Słyszeliśmy już zapowiedzi, że lekarze nie będą musieli podpisywać osobnych umów z NFZ. To dobra wiadomość, ponieważ byłoby to dodatkowym obciążeniem biurokratycznym.

Liczymy także na postęp w informatyzacji ochrony zdrowia. Mamy bardzo duże opóźnienia. Potwierdza to wprowadzenie książeczek zdrowia dziecka, które są rozwiązaniem odzwierciedlającym znaczne opóźnienia w sferze cyfryzacji.

Federacja wspiera młodych lekarzy, którzy natykają się na problemy ze szkoleniem specjalistycznym. Część z nich odbywa szkolenie w formie rezydentury, część na etatach, a jeszcze inni w formie wolontariatu. To nie jest właściwe. Uważamy, że wszyscy lekarze, którzy mają zaliczone studia i zdany egzamin państwowy, powinni mieć dostęp do rezydentury jako jedynej formy szkolenia specjalistycznego.

Wypowiedzieliśmy się również na temat zmian w egzaminach specjalistycznych. Jeżeli w sesji ponad 90 proc. młodych lekarzy nie zdaje egzaminu, jeśli jego data ogłaszana jest na dwa, trzy miesiące przed terminem, jeśli pytania są fatalnie ułożone, oczekiwanie zmian w tym zakresie jest oczywiste.

Spodziewamy się również nowych rozwiązań prawnych dotyczących wzrostu wynagrodzeń personelu, ponieważ te przyjęte wcześniej według opinii wielu środowisk nie były zgodne z prawem. Sam mechanizm wypłacania podwyżek, gdzie dyrektorzy muszą zakładać środki operacyjne szpitala na podwyżki, a później czekać na pieniądze z NFZ, stanowi zasadniczy problem dla płynności finansowej szpitali. Mam nadzieję, że postulaty pracodawców, aby wprowadzić wzrost wynagrodzeń personelu do taryf, do wyceny punktu, tak jak to funkcjonuje w większości krajów europejskich, zostaną zrealizowane także u nas.

Nie możemy również zapominać o chronicznym niedofinansowaniu systemu, o konieczności wzrostu nakładów. Porównujemy się do krajów Europy Zachodniej, mamy wymagania na tym samym poziomie, które niestety przy kilkakrotnie mniejszym finansowaniu szpitali nie mogą zostać spełnione. Ważna jest również poprawa organizacji rozfragmentaryzowanego systemu. Mówimy o potrzebie odejścia od modelu wąskospecjalistycznych oddziałów szpitalnych i wprowadzeniu modelu opartego na wielodyscyplinarnych obszarach opieki. Chodzi nam o wdrożenie elementów medycyny koordynowanej, o której minister zdrowia już głośno mówi. Żeby szpital działał sprawnie, nie może być podzielony na małe udzielne księstwa. Musi to być dobrze funkcjonujący jeden organizm.

Dr Beata Małecka-Libera, posłanka PO, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Zdrowia

Uważam, że na problemy ochrony zdrowia należy spojrzeć w znacznie dłuższej aniżeli rocznej perspektywie. Najważniejsza dla społeczeństwa jest poprawa wskaźników zdrowotnych. W tym celu powinien zostać nakreślony plan wieloletni, który byłby realizowany. Mamy już narzędzia, czyli ustawę o zdrowiu publicznym oraz Narodowy Program Zdrowia, który wytyczył priorytety. Patrząc na wyzwania, czyli starzejące się społeczeństwo oraz olbrzymi wzrost zachorowalności na choroby przewlekłe, łatwo wskazać problemy stanowiące najważniejsze punkty tego wieloletniego planu. Zdrowie i problematyka zdrowotna w exposé premier Szydło nie zajęły jednak zbyt wiele miejsca. Nie chciałabym, żebyśmy w tym roku skupili się tylko na problemie finansowania, na rozważaniach, czy NFZ ma być zlikwidowany, oraz na lekach 75 plus. Nowa ekipa rządząca postrzega wszystko, co zostało zrobione dotychczas, jako złe i zamierza wprowadzić swoje zmiany. Spójrzmy na problem finansowania – najpierw były kasy chorych, potem NFZ, dalej NFZ został całkowicie scentralizowany, a teraz fundusz ma być rozwiązany i wracamy do systemu budżetowego. W ten sposób wprowadzamy kolejną zmianę rewolucyjną, co moim zdaniem wcale nie przyniesie pozytywnych zmian w poprawie warunków zdrowotnych dla pacjentów, jak również niewiele wniesie w pracę lekarzy. Dlatego też wiele osób z niepokojem śledzi, co się wydarzy w nowym roku.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa – zapewnienie pacjentom opieki kompleksowej. W wielu obszarach, w różnych grupach schorzeń mamy bardzo dobre wyniki, ale niwelują je braki w innych obszarach i brakuje kompleksowego systemu: a to profilaktyki, a to rehabilitacji, albo z kolei dobrze zorganizowanej opieki specjalistycznej, a przez to pacjenci są często za późno diagnozowani. Gdybyśmy zatem skupili się na najważniejszych wyzwaniach – na ten moment jest ich kilka: schorzenia układu krążenia, choroby nowotworowe, choroby układu oddechowego czy cukrzyca – i budowali opiekę od początku do końca, od analizy czynników ryzyka, eliminacji tych czynników, prawidłowej profilaktyki, poprzez kompleksową opiekę od POZ, przez specjalistykę, po leczenie szpitalne i opiekę poszpitalną, tak aby nie pozostawić pacjenta samemu sobie. Musimy zadbać o ciągłość leczenia i opieki. Dlatego więc dla mnie nie jest najważniejszy fakt, czy szpital ma właściciela państwowego, czy prywatnego, ale jaką jakość usług zapewni.

Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, członek zespołu przygotowującego projekt ustawy o POZ

Rozpoczęliśmy już prace nad ustawą o POZ, która ma nakreślić fundament dotyczący przyszłości podstawowej opieki zdrowotnej i w ogóle systemu ochrony zdrowia. Udowodniono już w wielu krajach, że właściwe działanie POZ stanowi gwarancję prawidłowego funkcjonowania całego systemu. Mówiąc najkrócej, 2016 rok, jeśli chodzi o POZ, będzie zdominowany tematyką tej ustawy i jej przygotowań.