Dostęp Otwarty

Słowo wstępne

Wstęp

prof. dr hab. n. med. Dariusz Moczulski Redaktor Naczelny

Szanowni Państwo,

minął miły okres urlopów i rozpoczął się kolejny rok pracy zawodowej. Chcąc umilić Państwu proces wzbogacania wiedzy i doskonalenia umiejętności zawodowych, zamieszczamy w bieżącym numerze „Medycyny po Dyplomie” szereg ciekawych artykułów. Na szczególną uwagę zasługuje praca podsumowująca dotychczasową wiedzę na temat przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B (WZW B). Zarówno wiedza, jak i możliwości terapeutyczne w tym zakresie znacznie się poprawiły w ostatnich latach. Zdobycie nowych informacji na ten temat niewątpliwie pomoże nam w postępowaniu z pacjentami z dodatnim antygenem HBsAg oraz we współpracy z kolegami zajmującymi się leczeniem przewlekłego WZW B.

Zakażenie WZW B jest nadal jedną z najczęstszych przyczyn roszczeń pacjentów wobec lekarzy. Z przedstawionego artykułu dowiadujemy się, że „datę zakażenia HBV można ustalić na podstawie objawów ostrego zapalenia wątroby tylko u 30-50% chorych”. Wynika z tego, że w połowie przypadków nie występują objawy ostrego zapalenia wątroby, czyli nie wiadomo kiedy dochodzi do zakażenia. Jeżeli więc podczas hospitalizacji nie oznaczymy antygenu HBsAg, a u chorego stwierdzi się jego obecność kilka miesięcy później, pacjent może oskarżyć szpital o zakażenie WZW B, nawet jeżeli doszło do niego wiele lat przed hospitalizacją. Pamiętam podobną sytuację, gdy młoda kobieta hospitalizowana z powodu zakażenia układu moczowego oskarżyła szpital o zakażanie jej WZW B. U kobiety tej nie oznaczono antygenu HBsAg podczas hospitalizacji, ponieważ uznano to za sprawę mało istotną przy leczeniu zakażenia układu moczowego. Biorąc pod uwagę ten przypadek, wydaje mi się, że warto oznaczyć antygen HBsAg u każdego chorego podczas każdej hospitalizacji. Wykrycie tego antygenu może być dowodem służącym obronie przed nieuzasadnionymi oskarżeniami o zakażenie WZW B. Stwierdzenie antygenu HBsAg może być również podstawą do skierowania chorego na konsultację i leczenie. Jak dowiadujemy się z przedstawionego artykułu, leczenie przewlekłego WZW B – poza tym że służy bezpośrednio choremu – zmniejsza również ryzyko zakażenia kolejnych osób. Dzięki wielu działaniom zapobiegawczym i terapeutycznym Polska należy obecnie do krajów o niskiej epidemiczności. Mam nadzieję, że będzie się to nadal poprawiać.

Zapraszam Państwa do zapoznania się z tym oraz innymi ciekawymi artykułami we wrześniowym wydaniu „Medycyny po Dyplomie”.