Sonda

Zapytaliśmy naszych rozmówców, czy zgadzają się z przedstawionymi w raporcie wnioskami.

Jerzy Dziekoński

Raport dotyczący białych plam polskiej onkologii został przygotowany przez Instytut Ochrony Zdrowia na zlecenie Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Opracowanie powstało w oparciu o dane z NFZ, KRN i GUS. Zadaniem raportu jest wskazanie deficytowych obszarów leczenia onkologicznego w Polsce i określenie potrzeb krajowej onkologii, także na potrzeby Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Według autorów raportu pacjenci mają ograniczony dostęp przede wszystkim do radioterapii. Na początku lipca raport został przedstawiony senackiej Komisji Zdrowia.

Dr Witold Paweł Kalbarczyk, ekspert Instytutu Ochrony Zdrowia

Raport, który przygotowaliśmy, wskazuje niedobory w zakresie dostępności do leczniczych świadczeń onkologicznych. Przygotowaliśmy go w oparciu o dane z NFZ dotyczące realizacji świadczeń w 2014 roku. Na ogół świadczeń wydano blisko 7,5 mld zł, przy czym spośród leczniczych najmniejsze kwoty wydano na radioterapię. Łącznie na radioterapię i brachyterapię wydano ok. 13 proc. ogółu nakładów na onkologię. Biorąc pod uwagę fakt, że brachyterapia i teleradioterapia są drugą po leczeniu zabiegowym najskuteczniejszą metodą leczenia onkologicznego, można zauważyć, że wydajemy na nie proporcjonalnie zbyt małe środki.

Naszym zadaniem było określenie białych plam dostępności do leczniczych świadczeń onkologicznych. Ilościowe niedobory dotyczą przede wszystkim zasobów, jakościowe – standardów postępowania, procedur, dostępności do innowacyjnych terapii, natomiast geograficzne – odległości pomiędzy miejscem zamieszkania a miejscem leczenia.

Największe białe plamy w Polsce dotyczą radioterapii. Te świadczenia są dostępne tylko w 44 ośrodkach zlokalizowanych w całym kraju, które nie są rozmieszczone równomiernie. Jeśli chodzi o dostępność sprzętową, według założeń kończącej się edycji ...

Podobną sytuację mamy, jeśli chodzi o brachyterapię. Powinniśmy mieć jeden akcelerator na 625 tys. mieszkańców, a mamy na 850 tys. mieszkańców. Oszacowaliśmy, że niedobory ilościowe to 17-18 aparatów do brachyterapii i 47 akceleratorów megawoltowych. Żeby do 2020 dostępność się zwiększyła do aktualnych średnich norm europejskich, łącznie z wymianą aparatów, które w najbliższym 10-leciu się zużyją, potrzeba ok. 2,5 mld zł.

Drugim istotnym obszarem, w którym ewidentnie w Polsce mamy niedobory, jest dostępność do innowacyjnych terapii lekowych. Wynika to z zasobów finansowych, jakie wydajemy na leki, i z tempa rejestracji nowych cząsteczek oraz uruchamiania przez NFZ ...

Pełna wersja artykułu omawia następujące zagadnienia:

Dorota Czudowska, członkini senackiej Komisji Zdrowia, dyrektor Ośrodka Diagnostyki Onkologicznej Społecznej Fundacji Solidarności w Legnicy

Województwo dolnośląskie, czyli mój region, na tle kraju wypada dość dobrze, bo mamy już trzy ośrodki onkologiczne z radioterapią. Nie jesteśmy [...]

Dr n. med. Tomasz Filipowski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Białostockiego Centrum Onkologii, konsultant wojewódzki w dziedzinie radioterapii na Podlasiu

Raport dotyczący białych plam polskiej onkologii nie uwzględnia struktury zaludnienia i perspektywy wyludniania się regionu północnej rubieży województwa podlaskiego. Oczywiście przestudiowałem [...]

Dr n. med. Andrzej Sękowski, kierownik Klinicznego Zakładu Brachyterapii Podkarpackiego Centrum Onkologii w Rzeszowie

W województwie podkarpackim mamy do dyspozycji sześć akceleratorów (po trzy w Brzozowie i Rzeszowie) oraz trzy aparaty do brachyterapii (dwa w [...]

Dr n. med. Andrzej Rozmiarek, kierownik Lubuskiego Ośrodka Onkologii w Zielonej Górze

Lubuskie jest najmniejszym województwem w kraju. Nasza populacja to nieco ponad 1 mln mieszkańców. Jeśli będziemy mierzyć dostęp populacji do świadczeń [...]