Dostęp Otwarty

Aktualności

Wydarzyło się w dermatologii

Irena Fober

Nowość w DILO

Sejm znowelizował pakiet onkologiczny. Przede wszystkim uproszczono sprawozdawczość. Karta DiLO, wypełniana teraz wyłącznie w formie elektronicznej, skróci się z 9 do 2 stron. W przypadku podejrzenia nowotworu, jeszcze przed potwierdzeniem diagnozy, kartę będzie mógł wystawić również lekarz specjalista, nie trzeba więc będzie odsyłać chorego do lekarza rodzinnego.

W przypadku nowotworów układu chłonnego – na wniosek konsultanta krajowego w dziedzinie dermatologii i wenerologii – wprowadzono możliwość udzielania świadczeń w oddziale o profilu dermatologia i wenerologia.

Szpitalna roszada

Zakończył się pierwszy etap relokacji oddziałów słupskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego. Z końcem lutego do budynku szpitala w Ustce przy ul. Mickiewicza został przeniesiony oddział dermatologiczny z 21 łóżkami, z kolei na zwolnione miejsce w budynku szpitala w Słupsku przy ul. Hubalczyków do końca roku przeprowadzą się z Ustki oddziały ginekologiczno-położniczy i neonatologiczny. Decyzję skrytykowali lekarze, którzy przyjechali do Doliny Charlotty na 13. Akademię Dermatologii i Alergologii. Kierownik Katedry i Kliniki Dermatologii, Wenerologii i Alergologii GUMed uznał to za poważny błąd organizacyjny, podkreślając, że na całym świecie tworzy się międzyspecjalizacyjne zespoły zajmujące się pacjentami przewlekle chorymi z towarzyszącymi chorobami dermatologicznymi.

Wypadnie z sieci?

Szpitale w Częstochowie mają za sobą wstępną kwalifikację do sieci szpitali. Jak wynika z przeprowadzonej symulacji, w przypadku Miejskiego Szpitala Zespolonego, który składa się z jednostek przy ul. Mirowskiej, Mickiewicza i Bony, dwa oddziały nie zostaną objęte ryczałtem i będą musiały walczyć o kontrakt. Szpital miejski w Częstochowie został na razie zakwalifikowany do podmiotów lecznictwa drugiego stopnia. Do tego poziomu referencyjności nie zalicza się geriatria ani dermatologia, wyższy zaś, trzeci poziom – zdaniem dyrektora szpitala – jest już poza zasięgiem placówki. W sytuacji gdy na finansowanie kontraktów ma trafić tylko niewielka część przeznaczonego na szpitale budżetu NFZ, przyszłość częstochowskiej dermatologii pozostaje niepewna.

Z apteki do drogerii

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło pismo krajowej konsultant w dziedzinie dermatologii i wenerologii. Prof. dr hab. med. Joanna Maj wyraziła zaniepokojenie planowanymi przez resort zmianami prawnymi, których skutkiem będzie zakaz dystrybucji produktów kosmetycznych przez apteki. Zwłaszcza wycofanie z aptek emolientów, które wspomagają terapię wielu przewlekłych i trudnych do wyleczenia chorób dermatologicznych, będzie niekorzystne dla pacjentów. Bez dermokosmetyków trudno wyobrazić sobie leczenie atopowego zapalenia skóry, trądziku, łuszczycy oraz schorzeń z zaburzonym rogowaceniem. Tylko dobrze przygotowany farmaceuta może pomóc dobrać bezpieczne, niewchodzące w interakcję z lekami produkty kosmetyczne.

Tatuaż na zdrowie?

Naukowcy z Uniwersytetu w Pittsburghu chcą wykorzystać modę na tatuaże i zachęcić pracowników salonów tatuażu do wspomagania dermatologów w rozpoznawaniu zmian nowotworowych. Odpowiednio przeszkoleni tatuażyści mogliby wstępnie oceniać znamiona oraz inne zmiany skórne i w niepokojących przypadkach – zanim pokryją je rysunkiem – zaproponować konsultację dermatologa. Z ankiety przeprowadzonej wśród kilkudziesięciu zawodowych tatuażystów wynika, że ponad połowa z nich odmawia zrobienia rysunku, gdy skóra „niezdrowo wygląda”. Jeśli jednak klient nalega, aż 43 proc. ulega i wykonuje tatuaż.

Rachunek za plastry

Po ogłoszeniu styczniowej listy refundacyjnej chorzy na pęcherzowe oddzielanie się naskórka zaalarmowali, że wielu z nich nie będzie stać na zakup specjalistycznych opatrunków. Dwa lata temu dopłata do najpopularniejszego opatrunku wynosiła ok. 1 zł, a na początku tego roku – już 13,38 zł. Ponieważ chorzy mogą potrzebować nawet ponad 200 plastrów w ciągu miesiąca, oznacza to wydatek prawie 3 tys. zł. Zdaniem Rzecznika Praw Dziecka dla wielu rodzin taka kwota jest nieosiągalna. „Dzieci pozbawione właściwego opatrunku niewyobrażalnie cierpią” – napisał RPD do ministra zdrowia. Rozwiązaniem może być zaproponowany przez Fundację EB nowy podział grup limitowych, który pozwoli zmniejszyć dopłaty pacjentów do wszystkich rodzajów opatrunków.