Akademia po dyplomie

Stany nagłe coraz bardziej aktualne

O nowych zasadach reanimacji i kongresowych wykładach z kierownikiem naukowym V Kongresu Akademii po Dyplomie „Stany Nagłe” prof. nadzw. dr. hab. med. Tomaszem Hryniewieckim, zastępcą dyrektora ds. klinicznych w Instytucie Kardiologii w Warszawie, rozmawia Ryszard Sterczyński

MT: Kongres „Stany Nagłe” cieszy się powodzeniem wśród lekarzy. Czym tematyka wrześniowego spotkania ich zaskoczy?

Small hryniewiecki ww010 xz opt

prof. nadzw. dr hab. med. Tomasz Hryniewiecki


Prof. Tomasz Hryniewiecki:
Ułożyliśmy tak tematy i problematykę kongresu, by zaprezentować najważniejsze sprawy, z którymi lekarz spotyka się dzisiaj w codziennej praktyce. Kongres został podzielony na siedem sesji, z czego po dwie części zarezerwowaliśmy dla kardiologii i stanów nagłych w POZ. Pozostałe wykłady będą dotyczyć zaburzeń wodno-elektrolitowych i różnych ostrych objawów, np. krwioplucia czy sztywnego karku. Uważam, że ciekawa będzie też sesja związana z pracą w izbie przyjęć, gdy omówione zostaną konkretne sytuacje, np. dotyczące pacjenta z silnym bólem głowy – jaką przeprowadzić diagnostykę, co podać. Będzie również przedstawiony problem, jak się zachować w czasie dyżuru, kiedy trafia do nas pacjent z delirium alkoholowym.

I ważna informacja: w aktualnych zasadach reanimacji zostało np. ujęte, że można rozpocząć resuscytację od samego masażu zewnętrznego, bez wentylacji. Taka informacja może być niesłychanie istotna dla osób udzielających pomocy, ponieważ wiele z nich boi się tak bliskiego kontaktu z kimś nieznanym. W obecnych standardach mówi się, że sam masaż prowadzony przez kilka minut z częstością co najmniej 100/minutę nie jest pozbawiony sensu. W przypadku ulicznej reanimacji jej skuteczność zależy od tego, czy chory miał szczęście trafić na kogoś, kto cokolwiek słyszał o takiej możliwości udzielania pomocy.

Oczywiście dla mnie, z racji specjalizacji, najważniejsze będą kwestie kardiologiczne, dotyczące niestabilnej choroby wieńcowej czy powikłań po nowych lekach przeciwzakrzepowych. Ważnym głosem w dyskusji będzie wykład o migotaniu przedsionków. Ten problem jest coraz częstszy i lekarz musi sobie odpowiedzieć, czy można umiarawiać migotanie przedsionków w przychodni i czy to jest bezpieczne. To również kwestia stosowania leków przeciwzakrzepowych, czasu trwania migotania itd. Istnieje wiele aspektów tej choroby do przedyskutowania w czasie obrad.


MT: W czasie kongresu wygłosi pan wykład na temat postępowania z pacjentem z wszczepioną protezą zastawkową – kiedy wymagapilnej operacji. Proszę o kilka słów na ten temat.


T.H.:
Wady serca są niesłychanie rozległym tematem, dotyczą różnych schorzeń i w każdym z nich zdarzają się stany nagłe. Całkiem odrębną sprawą, rzadziej omawianą w gronie lekarzy, a stanowiącą istotny problem kardiologiczny, jest prawidłowe funkcjonowanie sztucznej zastawki, wszczepionej w celu leczenia wady serca.

Niekiedy mamy do czynienia z jej dysfunkcją. Dochodzi do niej między innymi w wyniku upośledzenia ruchomości zastawki spowodowanej jej zakrzepicą. W celu zapobiegania zakrzepicy u chorego z wszczepioną zastawką mechaniczną konieczne jest stosowanie doustnych leków przeciwzakrzepowych – acenokumarolu lub warfaryny. Nowe leki przeciwzakrzepowe nie są wystarczająco silne, by je stosować u chorych z protezami zastawkowymi, o czym nierzadko lekarze zapominają. Podawanie tych nowych leków w tej grupie chorych może skończyć się dramatycznie. Inna przyczyna dysfunkcji sztucznej zastawki, wprawdzie wolniej postępująca, to narastanie tzw. łuszczki na zastawce. Powstaje coś w rodzaju blizny, która również może upośledzać ruchomość zastawki i przepływ krwi. Kolejnym istotnym powikłaniem jest infekcyjne zapalenie wsierdzia, częściej zdarzające się po operacji, które może powodować wypruwanie się zastawki, przecieki okołozastawkowe. Tworzące się na zastawce wegetacje mogą się urwać i popłynąć z prądem krwi między innymi do mózgu. To najczęściej występujące stany nagłe. Również w przychodni może się trafić taki pacjent. I dlatego tak ważny jest ten temat.

„Stany Nagłe” to kopalnia tematów, ale i konkretnych sytuacji, które mogą zaskoczyć każdego lekarza w czasie dyżuru w szpitalu, w przychodni czy prywatnym gabinecie. Lepiej, żeby tak się nie stało, dlatego zapraszam na wrześniowy kongres koleżanki i kolegów wszystkich specjalności.

MT: Do kogo skierowana jest tematyka kongresu?


T.H.:
Oczywiście zapraszamy każdego lekarza, który chciałby się dokształcić. Nasz kongres to bardzo szeroka płaszczyzna wymiany poglądów lekarzy wszystkich specjalności. Dlatego zawsze wybierane są tematy bardzo istotne i pomocne. W kongresie od kilku lat uczestniczą nie tylko kardiolodzy i interniści, ale również lekarze prawie wszystkich specjalności, w ten sposób powstała swego rodzaju płaszczyzna interdyscyplinarna. Właśnie lekarzy wielu specjalności powinien zaciekawić wykład o hiponatremii. To istotny problem, często występujący u osób starszych, ale rzadko rozpoznawany. Nie zawsze bowiem lekarze w badaniu laboratoryjnym zwracają uwagę na stężenie sodu, a ono wiele mówi o stanie pacjenta. Podobny problem to odwodnienie u starszych chorych, wynikające ze zmniejszania się pragnienia wraz z wiekiem. Stwarza to poważne kłopoty w terapii chorób i w przyjmowaniu leków. Poza tym u tych pacjentów lekarze stosują, choćby w leczeniu nadciśnienia tętniczego, diuretyki, dodatkowo powodujące odwodnienie, czego następstwem mogą być objawy neurologiczne.

Na pewno spore zainteresowanie wywoła wykład pod tytułem „Nagłe zaniewidzenie” – wynikające z zatoru tętnicy środkowej siatkówki. Najważniejsze w tym przypadku jest pilne i skuteczne postępowanie diagnostyczne. Uratowanie wzroku zależy bowiem od szybkości naszej interwencji i od wiedzy.


MT: Instytut Kardiologii włączył się również w działania profilaktyczne skierowane do pacjentów.


T.H.:
To prawda. Ratujemy przed nagłym zgonem coraz większą grupę pacjentów z istotnym uszkodzeniem serca w przebiegu kardiomiopatii czy choroby niedokrwiennej. Dla nich przeznaczone są kardiowertery-defibrylatory – urządzenia, które w groźnych dla życia zaburzeniach rytmu podejmują skuteczną interwencję. Ale może to nie pomóc w każdym przypadku. Dlatego niesłychanie istotne jest prowadzenie edukacji także rodzin pacjentów. Organizacja kongresu zbiegła się z wydaniem przez nas poradnika „Resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Poradnik dla rodzin pacjentów kardiologicznych”.

Taka wiedza jest ważna również dla wszystkich pracowników szpitali oraz przychodni, nie tylko lekarzy. Powinni oni wiedzieć na bieżąco, jak prowadzić resuscytację. Badania wykazały, że przypominające ćwiczenia na ten temat powinny być systematycznie prowadzone wśród personelu medycznego. Już jeśli robi się to rzadziej niż raz na pół roku, jakość udzielanej pomocy w sytuacji zagrożenia życia może spadać.