Profilaktyka

Żywność a zahamowanie rozwoju nowotworów

O chemii żywności z dr hab. inż. Agnieszką Bartoszek z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Politechniki Gdańskiej rozmawia Adam Grzybowski

 W sukurs specjalistycznej medycynie przychodzą naukowcy z Politechniki Gdańskiej. Poszukują źródeł takich surowców żywnościowych i technologii dla przemysłu spożywczego, których skład byłby korzystny dla ludzkiego zdrowia. Oznacza to z jednej strony niedopuszczenie do powstawania substancji niekorzystnych, a z drugiej wzbogacanie poprzez elementy prozdrowotne.

MT: Jest w tym pewna konsekwencja i logika zdarzeń, że początki pani kariery naukowej sięgają Katedry Technologii Leków i Biochemii w Gdańsku oraz laboratorium i kliniki w Edynburgu.


Dr hab. Agnieszka Bartoszek:
Studiowałam technologię leków i po obronie pracy magisterskiej planowałam podjąć pracę w Za-
kładach Farmaceutycznych „Polfa” w Jeleniej Górze. Jednak prof. Jerzy Konopa, kierownik Zespołu Naukowego Chemii i Biochemii Związków Przeciwnowotworowych, zaproponował mi pracę w swoim zespole. Przystałam na to nie od razu, ale gdy zorientowałam się, że na gruncie fizyki i chemii można zrozumieć procesy biologiczne, zapragnęłam w tym uczestniczyć. Zaczęłam pracę nad związkami przeciwnowotworowymi z grupy akrydyn, rozwijaną u nas, w Gdańsku, najpierw przez prof. Andrzeja Ledóchowskiego i dr inż. Marię Bogucką-Ledóchowską, a później przez prof. Jerzego Konopę. Na swoim stole laboratoryjnym poznawałam istotę funkcjonowania kwasów nukleinowych, materiału genetycznego i uczyłam się, jak łatwo go uszkodzić. I dlatego do dziś pracuję nad poszukiwaniem substancji, które chronią DNA przed uszkodzeniami.

Z takim bagażem wiedzy znalazłam się w Edynburgu, w znakomitym ośrodku Laboratory of Molecular Pharmacology and Drug Metabolism, Imperial Cancer Research Fund. Kontynuowałam badania, które prowadziłam w Polsce, choć dla antracyklin, innej grupy związków przeciwnowotworowych. Miałam tam do czynienia z najnowocześniejszym sprzętem, na światowym poziomie, w dodatku pod okiem prof. C. Rolanda Wolfa – wielkiego orędownika nowych technologii, w tym także technik biologii molekularnej.


MT: Obecnie najważniejszym obszarem badawczym jest dla pani profilaktyka żywieniowa chorób przewlekłych, zwłaszcza nowotworowych.


A.B.:
Oprócz kontynuacji badań, które realizowałam w Wielkiej Brytanii, zostałam zaangażowana przez prof. Zdzisława Sikorskiego do pisania rozdziałów m.in. w podręcznikach „Chemii Żywności” na temat substancji rakotwórczych w żywności. Wówczas też zorientowałam się, że przyszłością są badania nad substancjami przeciwrakotwórczymi. Ważna jest odpowiedź na pytanie: Jak wykorzystywać żywność, by nie dopuszczać do rozwoju nowotworów.