Dostęp Otwarty

Słowo wstępne

Słowo wstępne

dr hab. n. med. Jarosław Kocięcki, prof. UM 

Redaktor Naczelny

Small koci%c4%99cki opt

dr hab. n. med. Jarosław Kocięcki, prof. UM

Szanowni Państwo!

W sierpniowym numerze „Okulistyki po Dyplomie” omawialiśmy kwestie związane z operacją zaćmy jako zabiegiem wykonywanym przez okulistów najczęściej na świecie. Poruszaliśmy m.in. istotne problemy współczesnej fakoemulsyfikacji oraz omawialiśmy najważniejsze aspekty związane z prowadzeniem tego zabiegu, jak dobór odpowiedniego wiskoelastyku, pompy (perystaltyczna czy Venturiego), dynamicznych zjawisk związanych z napływem i kierunkiem przepływu płynu irygacyjnego oraz wielkością aspiracji. W bieżącym numerze kontynuujemy ten temat, poddając pod rozwagę kolejne zagadnienia istotne przede wszystkim z chirurgicznego punktu widzenia.

Rozwój chirurgii zaćmy obejmuje nie tylko sprzęt, wiskoelestyki i techniki operacyjne, ale także (a może przede wszystkim) soczewki wewnątrzgałkowe. Jednym z kierunków modyfikacji, jakim poddawane są sztuczne soczewki, jest nadanie im odmiennych własności optycznych lub zmiana charakteru biofizycznego ich powierzchni, w tym ich tzw. heparynizacja. Prezentowany w tym wydaniu artykuł omawia potencjalne korzyści zastosowania heparynizowanych, zwijalnych sztucznych soczewek wewnątrzgałkowych u pacjentów z grupy podwyższonego ryzyka powikłań pooperacyjnych.

W ostatnich latach operacja zaćmy coraz częściej łączona jest z innymi procedurami (jak jednoczesna operacja przeciwjaskrowa czy chirurgia witreoretinalna) lub wykonywana jako kolejny zabieg po wcześniejszych procedurach operacyjnych. To często poważne wyzwanie dla chirurga. Nie jest tajemnicą, że operacje tego typu w wielu przypadkach są trudne i obciążone dużym ryzykiem powikłań. Dlatego polecam Państwa uwadze tekst o usuwaniu zaćmy u pacjentów po przebytej witrektomii. Sądzę, że zainteresuje on nie tylko chirurgów tzw. przedniego odcinka, ale także chirurgów witreoretinalnych.

Mówi się, że miarą sprawności chirurga jest jego umiejętność radzenia sobie z powikłaniami śródoperacyjnymi. Przypuszczam, że z tego powodu dużym zainteresowaniem będzie się cieszył tekst na temat jednego z częstszych powikłań śródoperacyjnych, jakim jest pęknięcie torebki tylnej soczewki. To naprawdę warto przeczytać i wziąć sobie głęboko do serca! Autorzy zwracają uwagę na najbardziej newralgiczne momenty operacji, podczas których najłatwiej może dojść do przedarcia torebki. Podają kilka niezwykle istotnych wskazówek, które każdemu pomogą uniknąć tej nieprzyjemnej sytuacji lub przynajmniej wyjść z niej obronną ręką.

Polecam również pozostałe artykuły prezentowane w najnowszym numerze naszego pisma, choćby ze względu na wagę poruszanej w nich tematyki. Piszemy m.in. o potencjalnych możliwościach leczenia wysiękowej postaci zwyrodnienia plamki żółtej związanego z wiekiem (AMD), metamorfopsjach czy roli pierwiastków śladowych w patogenezie i progresji krótkowzroczności. Jestem pewien, że duży aspekt praktyczny tekstów w znacznej mierze ułatwi codzienną pracę naszych Czytelników.