Na ważny temat

Lekarz czy lider? Kim lepiej być we własnej praktyce?

O tym, jak budować sprawnie działający zespół gabinetu stomatologicznego, z Mariuszem Obodą, trenerem prowadzącym szkolenia dla dentystów i personelu pomocniczego, rozmawia Małgorzata Stańczyk

MTS: W czym tkwi sukces sprawnego menedżera?


Mariusz Oboda:
Zarządzanie ludźmi, aby wykonywali swoje obowiązki w sposób satysfakcjonujący właściciela, jest złożonym i niełatwym procesem. Wymienię to, czego często brakuje w zarządzaniu gabinetami. Zespół, niezależnie od liczby osób, musi mieć wyraźnie określony, mierzalny cel, który ma zrealizować w założonym czasie. Każda osoba w zespole musi mieć świadomość, w jakim stopniu jej zadania są temu celowi podporządkowane. Jest to podstawa motywacji i efektywnego działania pojedynczych osób. Powinny one mieć świadomość, że to, co robią, tworzy większą całość. Ważną rolą szefa jest stworzenie atrakcyjnej wizji, aby pozostali członkowie zespołu chcieli się zaangażować w jej realizację. 


MTS: Jak może brzmieć taka wizja praktyki stomatologicznej?


M.O.:
W kontekście przychodni stomatologicznej może ona dotyczyć np. wzrostu liczby pacjentów pierwszorazowych, zwiększenia liczby pacjentów podejmujących kompleksowe leczenie, zmiany struktury wykonywanych prac protetycznych na korzyść droższych, a co za tym idzie – trwalszych, wygodniejszych i bardziej estetycznych rozwiązań. Cel – wizja może dotyczyć np. rozwoju gabinetu higieny.


MTS: Jaki powinien być następny krok menedżera?


M.O.:
Następnym zadaniem szefa czy menedżera jest bardzo dokładne określenie wzorców postępowania wszystkich członków zespołu. Każda osoba powinna znać odpowiedzi na pytania, co, gdzie, jak i kiedy ma robić. Wszyscy powinni znać kryteria, którymi szef będzie się kierował przy ocenie poziomu realizacji wyznaczonych zadań. Jest ważne, aby zespół miał świadomość, że ocena jakości ich postępowania i uzyskiwanych efektów jest naturalnym i koniecznym elementem zarządzania. Pracownicy muszą wiedzieć, że tylko jasno określony standard zachowań każdej z osób może w efekcie doprowadzić do realizacji wspólnej wizji.


MTS: Jak integrować pracowników, by współpracowali ze sobą i dobrze się czuli w swojej roli?


M.O.:
Ważnym zadaniem menedżera jest to, aby określony cel stał się dobrem firmy, które warto osiągnąć. Wartość celu wynika z tego, że członkowie zespołu widzą w nim swoje własne korzyści. Może to być uznanie, satysfakcja, awans lub inne korzyści psychologiczne, ale również wzrost wynagrodzenia. Cel powinien być tak duży, że każdy powinien rozumieć, że nie jest możliwe osiągnięcie go w pojedynkę. Jeżeli ludzie rozumieją, że są sobie nawzajem potrzebni i każdy z nich przyczynia się do tworzenia wartościowego dobra, gotowość do współpracy pojawia się naturalnie. Pozostaje tylko wznieść się poza uciążliwości dnia codziennego wynikające z różnic charakterologicznych. Jeśli taki wspólny cel nie jest określony, ludzie zaczynają skupiać się na tym, co ich różni, i są mniej skłonni do współpracy. Ważnym warunkiem jest również dobra rekrutacja.