Dostęp Otwarty

Absolwenci

Patologie w szkoleniu

Dr n. med. Bartosz Urbański

Przewodniczący KML WIL

Small bartosz urbanski   arc opt

Dr n. med. Bartosz Urbański

Docierają do mnie liczne informacje o nieprawidłowościach związanych zarówno z procesem szkolenia specjalizacyjnego, jak i przestrzeganiem prawa w trakcie jego trwania. Na początek chciałbym poruszyć problem związany z programami poszczególnych specjalizacji. Są one tworzone przez specjalne grupy eksperckie w CMKP we współpracy z krajowymi konsultantami z danej dziedziny medycyny. Program zakłada pracę na oddziale macierzystym, wybranym przez lekarza, pod opieką kierownika specjalizacji i wykonywanie określonych procedur medycznych. Dodatkowo podczas szkolenia jest obowiązek odbywania staży w jednostkach zewnętrznych, uczestnictwa w kursach oraz doskonaleniu naukowym. Pełna realizacja takiego programu odbywać się może tylko, gdy umożliwi się lekarzowi uczestniczenie we wszystkich tych formach kształcenia. Z przykrością muszę stwierdzić, że zgłaszane nieprawidłowości do Komisji ds. Młodych Lekarzy Wielkopolskiej Izby Lekarskiej to najczęściej brak możliwości wyjazdu na staże cząstkowe, problemy finansowe związane z odbywaniem nierzadko kilkumiesięcznych kursów i staży poza miejscem zamieszkania czy utrudnianie lub uniemożliwianie nauki procedur zaplanowanych przez CMKP.

Sytuacji nie poprawia wprowadzona w 2014 roku zmiana w zasadach rekrutacji na szkolenie specjalizacyjne mówiąca o zakazie zmiany wybranej dziedziny. Przecież to oczywiste, że pierwszy wybór młody lekarz opiera na swoim niewielkim doświadczeniu zdobytym w trakcie studiów i na stażu podyplomowym, a w przypadku wielu specjalizacji nieobjętych programem stażu doświadczenia nie ma. Brak możliwości zmiany jest niekorzystny i dla lekarzy, i dla leczonych pacjentów. Propozycją poprawy mogłyby być okresowe kontrole czasu pracy lekarza rezydenta wraz z oceną realizacji przez niego programu specjalizacji. Jest to niezbędne, ponieważ bardzo często pomimo istniejących warunków do realizacji programu specjalizacji (odpowiedniej ilości zabiegów, operacji lub procedur) młodzi lekarze nie są dopuszczani do ich wykonywania. Może to skutkować nieprawidłowym przygotowaniem. Kolejnym ważnym elementem jakości kształcenia jest przestrzeganie prawa w trakcie szkolenia. Obecnie nie ma żadnych mechanizmów, które pozwalałyby rezydentom egzekwować swoje prawa. W zależności od miejsca i od lokalnej „tradycji” rezydenci bywają „zsyłani do pracy na SOR”. Niewiele szpitali realizuje zapisy prawa pracy mówiące o prawie do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego i 35 godzin odpoczynku tygodniowego. Egzekwowanie praw przez rezydentów utrudnia sytuacja niedoboru środków finansowych w ochronie zdrowia, która zmusza szpitale do wykorzystywania specjalizantów jako najtańszej (a niekiedy darmowej!) siły roboczej. Lekarz zostaje postawiony w sytuacji, w której nie może odmówić przełożonym, i pracuje ponad siły za stawkę godzinową często nieadekwatną do ponoszonej odpowiedzialności.

Zdobywanie doświadczenia jest istotnym elementem w procesie kształcenia, zwłaszcza jeśli odbywa się w sytuacjach krytycznych, które najczęściej zdarzają się poza zwykłymi godzinami pracy. Przed reformą programów specjalizacji oraz nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia lekarze rezydenci odbywali dyżury medyczne na podstawie umowy o pracę. Dyżur trwał od zakończenia pracy, czyli 15.35, do godziny 8.00 następnego dnia. Wprowadzona nowela zakazała tego. Obecnie lekarz w trakcie specjalizacji może dyżurować tylko 10 godzin i 5 minut tygodniowo, co często jest rozbijane na dwa dyżury. Utrudnia to kompleksowe przygotowanie do zawodu. Nowelizacja rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów z dnia 18 października 2010 roku (Dz.U. Nr 198, poz. 1320) pozwoliła podmiotom leczniczym na podpisywanie umów-zleceń na pełnienie dyżurów medycznych. W sposób oczywisty jest to niezgodne z Kodeksem pracy ze względu na istniejący pomiędzy stronami stosunek pracy. Kolejna nieprawidłowość: szpitale od lekarzy rezydentów zatrudnionych na umowę o pracę (w ramach szkolenia specjalizacyjnego) oraz umowę o dzieło (na dyżury) zaczynają żądać ubezpieczenia OC. Powoduje to dodatkowe koszty i jest nieuczciwe, ponieważ rezydentów powinien ubezpieczać pracodawca w ramach umowy o pracę.

Na koniec chciałbym napisać o czymś pozytywnym – otrzymaliśmy informację, że zostanie przywrócony staż podyplomowy, co niewątpliwie jest naszym wspólnym sukcesem. Mogę obiecać, że razem z Komisją ds. Młodych Lekarzy NIL postaramy się poprawić jego konstrukcję i funkcjonowanie.