Dostęp Otwarty

Twój poradnik dla pacjenta

Jak leczyć półpasiec, by trwał jak najkrócej?

O najważniejszych, prostych pytaniach zadawanych przez pacjentów, na które nie zawsze są proste odpowiedzi, z dr n. med. Anną Kalinowską-Nowak z Kliniki Chorób Zakaźnych i Tropikalnych CM UJ rozmawia Ryszard Sterczyński

Półpasiec to ostra choroba wirusowa, może występować w każdym wieku, ale najczęściej dotyczy osób powyżej 50. r.ż. Dochodzi do niej wskutek reaktywacji latentnego zakażenia wirusem ospy wietrznej (varicella zoster virus – VZV), który wnika do zwojów nerwów międzykręgowych oraz nerwów czaszkowych i tam pozostaje utajony niekiedy przez wiele lat. W sprzyjających warunkach, np. przy spadku odporności, następuje jego reaktywacja. Półpasiec objawia się zmianami skórnymi, które pojawiają się najczęściej w obrębie pojedynczego dermatomu na tułowiu. Bardzo często towarzyszy im ból, a nierzadko je poprzedza. Choroba trwa 7-10 dni, a u osób z zaburzeniami odporności zdarza się, że dłużej.

Small dr anna kalinowska now opt

dr n. med. Anna Kalinowska-Nowak


MT: Pacjenci w czasie wizyty mówią o półpaścu najczęściej w kontekście bólu i problemów z nawrotami choroby. Czy to rzeczywiście są najważniejsze jej aspekty?


Dr Anna Kalinowska-Nowak:
Tak, to prawda. Problem zaczyna się od zakażenia wirusem ospy wietrznej, który zostaje w organizmie do końca życia w formie latentnej, w zwojach nerwów czuciowych. Jego aktywacja następuje w wyniku spadku odporności np. z powodu grypy, w czasie ciąży, ciężkiego zapalenia płuc, leczenia immunosupresyjnego, a nawet stresu psychicznego lub urazu fizycznego. Reaktywacja zakażenia następuje też w wyniku choroby nowotworowej, przeszczepu szpiku kostnego czy narządu litego lub zakażenia HIV.

Uśpiony wirus budzi się w obrębie jednego unerwienia i wtedy pojawia się wysypka. Przy czym przy ospie wietrznej wysypka obejmuje całe ciało, natomiast półpasiec występuje w obrębie jednego dermatomu. Niestety, ta choroba ma tendencje do nawracania, szczególnie u osób ze wspomnianymi ciężkimi wtórnymi zaburzeniami odporności.


MT: Jak leczyć półpasiec z bardzo nasilonym bólem?


A.K.-N.:
Przede wszystkim należy jak najszybciej włączyć leczenie przeciwwirusowe w postaci acyklowiru lub walacyklowiru. Jeżeli leki zostaną włączone niezwłocznie, nie tylko doprowadzą do ustąpienia istniejących zmian skórnych, ale zapobiegną też pojawieniu się nowych. Skraca się również czas trwania bólu. Szybka interwencja zapobiega także wystąpieniu tzw. neuralgii popółpaścowej (postherpetic neuralgia – PHN). Czym innym jest bowiem ból ostry, który towarzyszy zmianom skórnym lub wyprzedza je o kilka dni, a czym innym PHN, który trwa przez wiele miesięcy lub lat po ustąpieniu wysypki.


MT: W jaki sposób można temu zapobiec?


A.K.-N.:
Także i w tym przypadku należy jak najwcześniej włączyć terapię wymienionymi lekami. Jednak nie dają one pełnej gwarancji, że PHN nie wystąpi. Czynnikami predysponującymi do pojawienia się PHN są: wiek, bowiem im starsza osoba, tym częściej pojawia się neuralgia, zaburzenia odporności, opóźnione leczenie przeciwwirusowe, a także rozległość zmian skórnych. Im są one większe, tym bardziej możemy mieć pewność, że PHN wystąpi.


MT: Jakie są trudne sytuacje w leczeniu półpaśca?


A.K.-N.:
Chorym szczególnie dokucza ból okolic intymnych, np. odbytu, bardziej odczuwalny niż ten na klatce piersiowej. Duży problem stanowi półpasiec oczny i uszny. W przypadku półpaśca ocznego może dojść do zajęcia rogówki i spojówek, w wyniku czego uszkodzeniu ulegają ich struktury, następuje zapalenie spojówek i tęczówki. Z kolei powstałe na rogówce owrzodzenia mogą być nieodwracalne i prowadzić do znacznego ubytku widzenia.

Z kolei w wyniku działania półpaśca usznego może dojść do zespołu Ramsaya Hunta, kiedy to pęcherzyki pojawiają się w zewnętrznym przewodzie słuchowym, dochodzi do utraty smaku oraz obwodowego porażenia nerwu twarzowego, co objawia się opadniętym kącikiem ust oraz niedomykalnością powiek. Taka sytuacja wymaga dodatkowo rehabilitacji chorego.

Problemem są również rozległe zmiany półpaścowe u osób z zaburzeniami odporności, kiedy choroba przebiega w obrębie kilku dermatomów. Może nawet wystąpić półpasiec rozsiany, który wyglądem przypomina ospę wietrzną.

Wszystkie te sytuacje są wskazaniem do leczenia pacjenta w warunkach szpitalnych acyklowirem we wlewach dożylnych.


MT: Czy półpasiec jest groźny dla płodu?


A.K.-N.:
Jeżeli kobieta jest w ciąży i stwierdzamy półpasiec, nie stanowi to zagrożenia dla płodu, ponieważ wirusa nie ma we krwi i nie może się on przedostać przez łożysko do dziecka – odwrotnie niż w ospie wietrznej. Ospa wietrzna u kobiety ciężarnej jest zagrożeniem dla płodu. Ale każdy półpasiec u kobiety ciężarnej też powinien być leczony przeciwwirusowo acyklowirem. Jest to lek dobrze przebadany, a lekarze mają z nim dobre doświadczenia, dlatego z dwóch leków, o których mówiłam wcześniej, należy w tym przypadku wybrać acyklowir.


MT: Czy chorego na półpasiec należy izolować od rodziny?


A.K.-N.:
Pacjent z półpaścem nie stanowi takiego zagrożenia zakażeniem jak pacjent z ospą wietrzną, który zakaża głównie drogą kropelkową, dlatego przebywanie z nim w tym samym pomieszczeniu jest potencjalnie zakaźne. Natomiast w przypadku półpaśca zakaźnym materiałem jest tylko płyn surowiczy z wykwitów skórnych. Do zakażenia może dojść jedynie przez bezpośredni kontakt z płynem z pęcherzyków, np. gdy pacjent drapie tę okolicę i rozmazuje płyn na rękach, po czym dotyka przykładowo ręki innej osoby. Ta z kolei dotknie ręką ust. W ten sposób ta druga osoba może zachorować na ospę wietrzną, jeśli oczywiście dotychczas nie chorowała. Nie zachoruje jednak na półpasiec, który zawsze stanowi tylko ujawnienie się starego zakażenia. Dlatego chorzy na półpasiec nie powinni się stykać bezpośrednio z tymi, którzy nie chorowali na ospę wietrzną. Nie chodzi tu nawet o izolację, ale o zachowanie podstawowych zasad higieny przy pielęgnacji chorego: mycie rąk wodą z mydłem, pracę w rękawiczkach. Oczywiście najlepiej, aby chorym zajmował się ktoś, kto już chorował na ospę wietrzną. Izolacji wymagają jedynie osoby z tzw. półpaścem rozsianym lub z zaburzeniami odporności, np. z chorobą nowotworową.


MT: Jak wygląda wysypka w półpaścu, kiedy na pewno nie jest objawem półpaśca?


A.K.-N.:
Na rumieniowym podłożu powstają grudki, z nich następnie pęcherzyki, które po kilku dniach przekształcają się w krostki, pokryte następnie strupkiem. Dzieje się to w obrębie jednego dermatomu – po jednej stronie ciała. Z nietypowym półpaścem mamy do czynienia, gdy zajmuje więcej niż jeden dermatom lub kiedy jest to półpasiec rozsiany, przypominający ospę wietrzną. Bardzo rzadko mamy do czynienia z sytuacją, w której występuje tylko ból półpaścowy, a nie pojawia się żadna zmiana skórna. Są to przypadki kazuistyczne. Natomiast wysypka na pewno nie jest półpaścem, kiedy nie ma typowej ewolucji zmian skórnych, o której mówiłam.