W.G.:
Ludzie mówią „Po co szczepić, nie ma chorób”. Trzeba zobaczyć, jak wygląda sytuacja z WZW C, gdzie nie ma szczepionki – liczba zachorowań systematycznie rośnie.

Mówią też „Powinna być dobrowolność”. Mamy szczepienia dobrowolne, np. przeciwko ospie, ale nikt nie zadaje sobie trudu i nie zgłasza się, jeśli nie musi. Dlatego tej choroby także nie udaje się wyeliminować.

Nie jestem za ściganiem ofiar, tylko sprawców. Ruchy antyszczepionkowe wzywają do łamania prawa, a to jest przestępstwo zagrożone w art. 55. kk karą do roku więzienia. Ściganie przez aparat państwa najskuteczniej powstrzymałoby antyszczepionkowych działaczy.